W niezwykle rzadkim i symbolicznym wystąpieniu przed amerykańskim Kongresem król Karol III przypomniał o „specjalnych relacjach” łączących Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. W swoim przemówieniu, wygłoszonym z okazji rocznicy amerykańskiej niepodległości, monarcha mówił o „historii pojednania, odnowy i niezwykłego partnerstwa”, które narodziło się „z gorzkich podziałów sprzed 250 lat”.

Zanim rozpoczęło się wystąpienie króla, otrzymał on bardzo silne oklaski. Owacja trwała wiele minut. Ta silna forma przyjęcia, ta ekspresja w wykonaniu ludzi z USA, spowodowała, że człowiek, który nigdy nie był zbyt skromny i nie był osobę, której brakowało oznak okazywania szacunku, poczuł się zakłopotany

— analizuje Maurycy Seweryn.

Historyczne wystąpienie króla Karola w USA pod lupą. „Poczuł dyskomfort”

Karol III nie krył, że jego obecność w tym miejscu ma wymiar osobisty i historyczny. Wspomniał swoją matkę, królową Elżbietę II, która 35 lat temu przemawiała w tej samej sali, „pod czujnym okiem Statuy Wolności”. „Jestem tu dziś, by wyrazić najwyższy szacunek i przyjaźń narodu brytyjskiego wobec narodu amerykańskiego” — podkreślił, przerywany wielokrotnymi owacjami na stojąco.

Skala przyjęcia okazała się dla króla zaskakująca. — Widać to było jego zachowaniu — masowaniu dłonią o dłoń, po dotykaniu ręką mównicy, co jest z jednej strony normalne dla człowieka w jego wieku, a z drugiej — jest zachowaniem atawistycznym, które daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dotykanie nosa i ust, szczególnie nosa, to oznaka lekkiego zakłopotania. Był zaskoczony, że aż tak długo i tak silnie będą go witać ludzie z państwa, które jednak nie do końca ma relacje z Wielką Brytanią na poziomie partnerskim. Zawsze to jednak była kolonia — zaznacza ekspert od mowy ciała.

Król Karol IIIPAP/EPA/KYLIE COOPER / POOL

Król Karol III

Wystąpienie Karola III odbywa się w czasie, gdy transatlantycki sojusz przeżywa kolejne napięcia — zwłaszcza po ostatnich wypowiedziach Donalda Trumpa pod adresem brytyjskiego premiera Keira Starmera, który odmówił udziału w amerykańskich działaniach przeciwko Iranowi. Trump zarzucił mu brak przywództwa na miarę Winstona Churchilla.

Nawet tak wytrawny mówca, jakim jest król, odczuwał presję wynikającą z tego, w jakiej roli, w jakim miejscu się znajduje. Patrzyło na niego grono ludzi, którzy też są wytrawnymi mówcami, są ważnymi osobistościami na świecie, dlatego, występując publicznie, zdecydował się na formę, która jest bardziej dopasowana do tego, jak występuje się w USA, a nie w Wielkiej Brytanii

— To spowodowało, że również on, osoba dostojna, pewna siebie, dobry mówca, poczuł dyskomfort wynikający ze stresu, który pojawił się u niego jako człowieka. Ten stres był widoczny w postaci kołysania się w przestrzeni od bioder aż do stóp. Przenoszenie ciężaru ciała z palców na pięty i odwrotnie, ale też pojawiało się kołysanie w kolanach. To wersja szczątkowa silniejszego zachowania, które nazywam „ugniataniem kapusty” — atawistyczne zachowanie sygnalizujące, że się uspokajamy — słyszymy.

W partii od bioder do czubka głowy zachowanie króla było bardzo stabilne. Jedynym elementem, który pojawił się jako sygnał stresu, zakłopotania, było dotykanie, a później masowanie kartki w momencie, kiedy zażartował. Żarty w formie publicznej, nietypowe dla wystąpień brytyjskich, spowodowały zachowania uspokajania się i stresu u najważniejszego z Brytyjczyków

Wystąpienie króla, utrzymane w tempie ok. 70-80 słów na minutę, nadawało słowom powagę i pozwalało operować głosem w sposób typowy dla najwyższych rangą przywódców. — W ten sposób wpływał na publiczność, a ta dzięki temu wiedziała, kiedy bić brawo, co zdarzało się bardzo często. Gestykulacja króla była bardzo stonowana. Wykonywał gesty pierwszego poziomu polegające na ruchach oddających lekką ekspresję. Ruchy były wykonywane jednocześnie przez lewą i prawą dłoń mniej więcej na wysokości klatki piersiowej. To nietypowa forma gestykulacji, dlatego że Europejczycy gestykulują niżej. Król musiał wybrać tę wysokość ze względu na wysoką mównicę — tłumaczy Maurycy Seweryn.

W Kongresie obecna była również królowa Kamila, która zachowywała się zgodnie z brytyjskim protokołem. — Zajęła miejsce po lewicy jego męża. Do momentu aż zaczął swoje wystąpienie, nie siadała, co było wyrazem szacunku dla głowy państwa. Potem przyjęła pozycję eleganckiej, brytyjskiej formy — założenie nogi za kostkę, przy jednoczesnym ułożeniu wygodnie stóp. Daje to też komfort do układania dłoni na udach. To wykonała — gest spokoju i opanowania, czyli położenie dłoni na dłoń. Sylwetka była spokojna, mimika opanowana. Dzięki temu publiczność mogła zwracać uwagę na głównego gościa, czyli Jego Królewską Mość — podkreśla ekspert.

Przemówienie króla Karola III w Kongresie USAPAP/EPA/KYLIE COOPER / POOL

Przemówienie króla Karola III w Kongresie USA

Królowa KamilaPAP/EPA/JIM LO SCALZO

Królowa Kamila

Z kolei prezydent J.D. Vance, reprezentujący Stany Zjednoczone, wyglądał władczo i pewnie. — Zachowanie prezydenta Vance’a było klasyczne, nawet w obecności najważniejszego z Brytyjczyków, władcze. Bardzo często po sygnałach niewerbalnych ze strony króla, że to jest ten moment, kiedy należy bić brawo, Vance wstawał i to on nadawał rytm, aby sala biła brawa. To wyraz szacunku dla gościa — mówi Maurycy Seweryn.

— Jednak sposób siedzenia, który przyjął — z rękami na oparciach, z tzw. miękkim brzuszkiem, czyli ułożeniem, które świadczy o komforcie, ale i władczości, z lekko uniesioną głową, silnym kontaktem wzrokowym, tzw. półotwartym uśmiechem, to wszystko komponowało się w ułożenie, które świadczy o bardzo dużej pewności siebie. O pozycji, którą zajmuje w tej sali prezydent USA, którego reprezentuje jego zastępca, właśnie on. Dodatkowym elementem, który wspierał to władcze zachowanie, było ułożenie sali bardzo silnie proksemiczne nadające charakter osobie siedzącej wyżej, w tym przypadku nad królem. Ta sala ma układ jak sale sądowe, gdzie najważniejsza osoba siedzi wyżej — podsumowuje nasz rozmówca.

Król Karol III, J.D. Vance, Mike JohnsonPAP/EPA/KYLIE COOPER / POOL

Król Karol III, J.D. Vance, Mike Johnson

Król Karol III, J.D. Vance, Mike JohnsonPAP/EPA/JIM LO SCALZO

Król Karol III, J.D. Vance, Mike Johnson

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.