Wstrząsające szczegóły działalności pedofila na jego odosobnionym Zorro Ranch w Nowym Meksyku ujawnia ostatni dokument „60 Minutes Australia”. Wywiady z ocalałymi i śledczymi rzucają nowe światło na skalę nadużyć, do których miało dochodzić w posiadłości położonej 50 km na południe od Santa Fe.
Jak stwierdza demokratyczna kongresmenka Melanie Stansbury, FBI już w 2019 r. otrzymało sygnał od jednego z pracowników rancza o rzekomym zakopaniu ciał dwóch cudzoziemek na terenie kompleksu. Kobiety „zginęły w wyniku uduszenia podczas brutalnego stosunku z elementami fetyszu”, a pochowanie ich ciał miało być poleceniem samego Epsteina. Stansbury ujawnia, że na ranczu dochodziło również do odurzania i gwałcenia mężczyzn. Jej zdaniem finansista był „seryjnym oprawcą” i „superdrapieżnikiem”.
„Jak mysz w potrzasku”
Rozległa posiadłość wciąż budzi grozę wśród ofiar. Chauntae Davies, która była wykorzystywana w latach 2001–2005, określa ją jako „najstraszniejsze” miejsce. — Siedziałam w pokoju jak mysz w potrzasku, czekając na pukanie do drzwi i hasło: „Jeffrey jest gotowy na masaż” — wspomina.
Dalej opowiada o niewyjaśnionych zabiegach medycznych, słyszała też o „dziewczynach budzących się w ciemnym pokoju z pochyloną nad nimi lekarką”. Sugeruje, że Epstein był zafascynowany ideą stworzenia „idealnej puli genowej” — miały się nawet pojawiać rozmowy o narodzinach dziecka z „perfekcyjnych genów”.
Biuro Prokuratora Generalnego Nowego Meksyku wszczęło kompleksowe śledztwo w sprawie działalności Epsteina na Zorro Ranch. Śledczy przeszukują każdy metr, analizując zebrane dane obrazowe i dokumenty, w tym odręczne listy oraz książki znalezione na miejscu. — Władze są zdeterminowane, by dotrzeć do prawdy o tym, co wydarzyło się w Nowym Meksyku — zauważa Stansbury.
Davies, która była przewożona między willami w Nowym Jorku, Paryżu, Saint-Tropez, na Karaibach i w Nowym Meksyku, nie wierzy jednak, by kiedykolwiek doszło do pełnego rozliczenia. — Ktokolwiek stara się to ukryć… zrobił wszystko, aby to pozostało w ukryciu. Nie sądzę, by wszystko ujrzało światło dzienne — mówi.