Daniel Vávra, czyli ojciec serii Mafia i Kingdom Come: Deliverance, odkrył wydaną niedawno grę akcji Samson i bardzo mu się spodobało, jak ta kreacja weteranów serii Just Cause wygląda. Przy okazji skłoniło go to do przemyśleń odnośnie do obecnej kondycji branży.
Niedawno przypadkiem natknąłem się na fragmenty rozgrywki z gry o nazwie Samson. Jako twórca Mafii, gra ta naturalnie przykuła moją uwagę, bo wygląda jak Mafia! I zaskoczyła mnie, bo wygląda absolutnie wspaniale, a nikt o niej nie mówi! Co jest grane? Później dowiedziałem się, że kosztuje tylko 24 euro, jest już dostępna, nikt o niej nie mówi, a recenzje są dość kiepskie. Więc ją kupiłem.
Wygląda naprawdę FAN-TA-STYCZNIE!
… i to jest eurojank.
Potem dowiedziałem się, jaka historia się za tym kryje. Twórcy Just Cause, teraz w niezależnym zespole deweloperów, nie mogli znaleźć wydawcy. Skutkiem były zwolnienia, ograniczenie pierwotnego planu, pośpieszna samodzielna publikacja bez reklamy, błędy, a teraz walka o przetrwanie. To samo mogło się łatwo przydarzyć KCD. Jak na tę cenę, nie jest źle. Spróbujcie. Wygląda naprawdę świetnie. Ale mam przeczucie, że biorąc pod uwagę liczbę zapowiedzianych tytułów, w tym roku usłyszymy jeszcze kilka takich historii… 🙁
Największym problemem gry jest faktycznie niski poziom dopracowania, więc wsparcie finansowe wydawcy (twórcy wydali Samsona na własną rękę) mocno pomogłoby autorom w tej kwestii. Daniel Vávra nie może się nadziwić, że żadna firma nie była zainteresowana tym projektem. Jest to w końcu tytuł opracowany przez weteranów branży i należący do popularnego gatunku, a do tego z niskim, jak na tę kategorię budżetem (40 mln dolarów, podczas gdy w przypadku GTA VI mowa jest o 2 mld dolarów).
Samson wyszedł 8 kwietnia tego roku. Gra dostępna jest wyłącznie na PC, ale twórcy chcą także przenieść ją na konsole. Obecnie na Steamie tytuł ma jedynie 54% pozytywnych recenzji (mimo walki developerów o poprawę jakości), co serwis kategoryzuje jako „mieszany” odbiór tytułu.