Cache pierwotnie debiutowało w 2011 roku w Counter-Strike Source. Po ponad roku plansza zagościła również w świeższej produkcji CS: Global Offensive, jednak w nieoficjalnej wersji. Na serwerach dała się poznać szerszej społeczności w lipcu 2014 roku wraz z premierą Operacji Breakout.
Cache radowało zarówno zwykłych fanów Counter-Strike’a, ale też bardzo często brylowało na wielu esportowych turniejach. Po raz pierwszy zagrano na niej na ESL One Kolonia w 2014 roku. Nawet w wielkim finale na tej mapie mierzyło się legendarne fnatic z Ninjas in Pyjamas. Ostatecznie w szwedzkim pojedynku to ta druga formacja sięgnęła po upragnione zwycięstwo.
Lata wspomnień, emocji i niezapomnianych momentów… aż do 2019 roku. Wówczas Cache zostało wycofane z turniejów, a w samym Counter-Strike’u przesunięto tę mapę do puli map rezerwowych. Długo fani CS’a i sportu elektronicznego musieli czekać na powrót tej mapy. Rewolucje nadeszły w nocy z 28 na 29 kwietnia. Valve oficjalnie przywróciło Cache do puli.
Na ten moment mapa gości w trybach: Turniejowym, Uproszczonym, Deathmatch i Odbijanie.
Dzisiejsza aktualizacja to powrót klasyka. Witaj ponownie, Cache! Weterani Cache poczują się jak w domu w znanych lokacjach, a nowi gracze szybko poznają tajniki klasycznej mapy z trzema ścieżkami, która nagradza strategię i grę zespołowąpiszą producenci gry.
Nowe Cache zostało przeprojektowane od podstaw, tak, by można było je wydać na nowszą grę Counter-Strike 2. Nie sposób nie dostrzec licznych poprawek wizualnych, usprawnionych modeli obiektów znajdujących się na mapie i innych ciekawości.
Serce planszy jednak pozostało na tym samym miejscu – w gruncie rzeczy Cache nie otrzymało wielu rewolucyjnych zmian, które mocno mogłyby wpłynąć na gameplay. W pełni udało się zachować klimat tej mapy przy jednoczesnym wdrożeniu atrakcyjniejszego wyglądu.
Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL