W środę ukraiński portal sport.ua poinformował, że Szachtar Donieck zainteresował się Iwanem Żelizką z Lechii Gdańsk.
Jak czytamy, 25-latek jest uważnie monitorowany. Nie dość, że błyszczy w Ekstraklasie, to jeszcze jest Ukraińcem, a Szachtar potrzebuje zawodników z tego kraju. W klubie jest wielu Brazylijczyków, tymczasem w lidze ukraińskiej obowiązuje limit obcokrajowców.
Co na to Lechia? Czy Żelizko od kolejnego sezonu będzie występował w drużynie 15-krotnego mistrza Ukrainy? (a może 16-krotnego, bo Szachtar jest liderem rozgrywek w obecnym sezonie). Nieformalne zapytania w kontekście poszczególnych piłkarzy przychodzą cały czas.
ZOBACZ WIDEO: Niesamowity rajd młodego talentu Realu Madryt. Ośmieszył obronę
Od dłuższego czasu wiadomo, że latem z Lechii prawdopodobnie odejdzie Tomas Bobcek. Być może podobny los czeka Camilo Menę. I trener John Carver pewnie nie chciałby stracić trzeciego lidera podczas jednego okna transferowego.
Z drugiej strony – jeżeli pojawi się odpowiednia oferta, to Lechia na pewno się nad nią pochyli.
Żelizko gra w Lechii od sierpnia 2023 roku. Przychodził do zespołu pierwszoligowego, pomógł w awansie do Ekstraklasy i w niej prezentuje się kapitalnie. Mówimy o defensywnym pomocniku, który dodatkowo dysponuje świetnym strzałem z dystansu (w obecnym sezonie strzelił sześć goli – wszystkie zza pola karnego).
Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.