W piątek, 24 kwietnia, odbyło się spotkanie z ministrem sportu i prezesami związków. Nie zabrakło na nim Tomasza Kwietnia, szefa Polskiego Związku Strzeleckiego. Ten zdradził, że nim udał się do Jakuba Rutnickiego, dostał osobliwą propozycję zmian w statucie, złożoną na piśmie z PKOl.
– Kilkustronicowe opowiadanie o tym, jak jest on najlepszym prezesem w historii i w załączniku propozycję nowego statutu. Wszyscy byli zaskoczeni. Nie zdążyłem się jeszcze dokładnie wgryźć w proponowaną wersję, ale koledzy mówili, że jest tam m.in. propozycja wydłużenia kadencji prezesa, by ta zakończyła się dopiero po letnich igrzyskach. Obecna kończy się w marcu przyszłego roku – opowiadał Tomasz Kwiecień dla sport.pl.
ZOBACZ WIDEO: To będzie jego nowa rola? Małysz odpowiada
Wersja zawierała również propozycję, dotyczącą redukcji liczby osób uprawnionych do głosowania w wyborach.
– Na jednym z poprzednich posiedzeń zarządu sekretarz generalny zaproponował już taki ruch. Argument był taki, że „po co ma przyjeżdżać tylu ludzi”, i że jak związek ma trzech delegatów, to niech przyjedzie jeden, który będzie miał trzy głosy. Ale to nie powinno tak działać. Myślę, że nie przejdzie. Owszem, z jednej strony wiązałoby się z mniejszymi kosztami, gdyby zamiast trzech osób do Warszawy przyjechała jedna, ale może też działać w drugą stronę – odparł prezes PZS.
Dziennikarz prowadzący rozmowę powiedział wprost, że zapewne łatwiej byłoby przekonać jedną osobę, a nie trzy, do ewentualnej zmiany decyzji. Kwiecień się z tym zgodził i odparł, że to proste – wpłynę na zmianę decyzji jednego z działaczy, a zyskuję trzykrotnie większą wartość poparcia.
W tej samej rozmowie poruszono również wątek rozstrzygnięcia sytuacji Piesiewicza. Prezes PKOl-u jest pewny, że pozostanie na stanowisku co najmniej do kwietnia 2027 roku.
– Oczywiście, odwołanie prezesa jest możliwe, ale nie nastąpi natychmiast, w ciągu tygodnia czy miesiąca. Pewnie najbliższa próba zostanie podjęta na wspomnianym Walnym Zgromadzeniu PKOl, które będzie dotyczyło sprawozdania za ubiegły rok. Ale też zobaczymy, co prawnicy mają do powiedzenia – tłumaczył Kwiecień (więcej na temat tego wątku -> TUTAJ).