- Oczekiwania płacowe pracowników stopniowo słabną, a odsetek osób liczących na podwyżkę spadł do 53,4 proc., przy jednoczesnym wzroście grupy spodziewającej się stabilizacji wynagrodzeń.
- Największe nadzieje na podwyżki mają osoby w wieku 45-54 lata, kadra kierownicza i pracownicy handlu.
- Po stronie firm większość planuje utrzymanie płac, a podwyżki deklaruje 29,4 proc. pracodawców, głównie w średnich i dużych przedsiębiorstwach.
Oczekiwania płacowe Polaków słabną. Coraz mniej liczy na podwyżkę
Jak wynika z badania Gi Group Holding, oczekiwania płacowe pracowników nadal pozostają wysokie, choć już słabną. Spada również odsetek tych osób, które spodziewają się podwyżki, a rośnie grupa, która nie zakłada zmian w swoim wynagrodzeniu.

Spodziewana zmiana wynagrodzenia na przestrzeni lat Fot: Materiały prasowe / Gi Group Holding
Na podwyżki w najbliższym czasie liczy 53,4 proc. pracujących – to o 2,6 pkt. proc. mniej niż przed rokiem, o 6,2 pkt. proc. mniej niż dwa lata temu i o 8,1 pkt. proc. mniej niż trzy lata temu. Równocześnie wzrósł odsetek osób przewidujących brak zmian w pensji – z ok. 33 proc. do 35 proc. (w 2024 r. było to 30,7 proc., a w 2023 r. 26,2 proc.).
Pracownicy z których branż liczą na podwyżki? Wyniki badania
Największe nadzieje na wzrost wynagrodzeń deklarują osoby w wieku 45-54 lata (60,9 proc.), a także:
- kierownicy i starsi specjaliści (po 59 proc.),
- pracownicy sektora publicznego (59,8 proc.),
- pracownicy handlu (56,3 proc.)
Częściej optymizm widać wśród kobiet – blisko 60 proc. z nich spodziewa się podwyżki, wobec 47,5 proc. mężczyzn.
Warto zauważyć, że relatywnie najwyższe oczekiwania mają osoby zarabiające od 5000 do 9999 zł netto miesięcznie, gdzie odsetek ten sięga 56-57 proc. Najrzadziej na wyższe pensje liczą osoby w wieku 55+ (40 proc.), zatrudnieni w transporcie i logistyce (43 proc.), pracownicy niższego szczebla (42,4 proc.) oraz osoby z dochodami powyżej 10 tys. zł (41 proc.).
Jak podwyżka, to o ile? Pracownicy liczą na wzrost o 11-20 proc.
Jak podano w raporcie, widać też zmianę w oczekiwaniach dotyczących skali podwyżek. Obecnie 37,5 proc. badanych liczy na wzrost pensji o 11-20 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 44 proc.
Jednocześnie częściej niż w 2025 r. pojawiają się oczekiwania mniejszych podwyżek – do 10 proc., które deklaruje ok. 30 proc. pracowników, wobec 26 proc. rok wcześniej. Najwyższe wzrosty przewidują głównie najmłodsi (18-24 lata), osoby z transportu i logistyki oraz najlepiej zarabiający.
– Widoczne jest stopniowe tonowanie oczekiwań płacowych, co może wynikać ze skali wcześniejszych podwyżek, a także z tego, że pracownicy bardziej realistycznie patrzą na realia rynkowe, dostrzegając wpływ niepewności koniunktury gospodarczej na kondycję firm. Zróżnicowanie oczekiwań w zależności od branży, wieku czy płci pokazuje złożoność obecnej sytuacji na rynku pracy. Uwagę zwraca nastawienie kobiet, które częściej niż mężczyźni liczą na podwyżki, co można wiązać z wprowadzanymi regulacjami unijnymi dotyczącymi ograniczania luki płacowej – komentuje Anna Wesołowska, dyrektor zarządzająca Gi Group.
Podwyżki z perspektywy pracodawców. Jak zmienią się płace?
Plany płacowe firm na najbliższy kwartał pozostają zbliżone do ubiegłorocznych. Ponad połowa pracodawców (52,4 proc.) zamierza utrzymać wynagrodzenia na obecnym poziomie, 29,4 proc. planuje podwyżki (wobec 28,2 proc. rok wcześniej), a 3,5 proc. dopuszcza możliwość ich obniżenia (4,5 proc. w 2025 r.).

Planowane zmiany wynagrodzenia na przestrzeni lat Licencja: Materiały prasowe / Gi Group Holding
„Podniesienie wynagrodzeń najczęściej planują średnie i duże firmy (31,2 proc.) – w obu przypadkach widoczny jest wyraźny wzrost takich deklaracji, w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy podwyżki zamierzała wprowadzić około 1/4 przedsiębiorstw tej wielkości. Inaczej wygląda sytuacja wśród małych firm – tu odsetek pracodawców zakładających wzrost płac spadł o 7 p.p., z blisko 33 proc. do niespełna 26 proc.” – czytamy w raporcie Gi Group Holding.
Zmiany widoczne są także w podziale na branże. W 2026 roku częściej o podwyżkach mówią firmy z sektora publicznego oraz transportu i logistyki (po 31,8 proc.), podczas gdy rok wcześniej należały one do najbardziej powściągliwych. Z kolei w handlu wyraźnie spadł odsetek przedsiębiorstw planujących wzrost płac – do 20,5 proc., z blisko 33 proc. rok wcześniej.
Płaca minimalna pompuje podwyżki. Na kolejnym miejscu inflacja
Zdaniem pracodawców impulsem do wprowadzania podwyżek jest wzrost płacy minimalnej (68,3 proc. wskazań), na drugim miejscu znalazła się inflacja, sygnalizowana przez 42,3 proc. firm.
Wyraźnie rośnie znaczenie podwyżek traktowanych jako forma docenienia pracowników – w tym roku wskazuje na to 39,2 proc. firm, podczas gdy rok wcześniej było to 30,2 proc. Najmocniej zmiana ta widoczna jest w dużych organizacjach, gdzie już 46 proc. pracodawców uznaje ten powód za kluczowy, co oznacza wzrost aż o 23 pkt.proc. w ujęciu rocznym. Większą rolę finansowego doceniania pracowników w decyzjach płacowych widać również w handlu (55 proc., +20 pkt. proc.) oraz przemyśle (43 proc., +14 pkt. proc.).
– Tegoroczne wyniki badania pokazują, że choć nadal na decyzje dotyczące podwyżek najsilniejszy wpływ mają czynniki zewnętrzne, takie jak poziom płacy minimalnej czy inflacja, coraz większego znaczenia nabierają motywacje związane z chęcią doceniania pracowników i przeciwdziałania rotacji. To ważna zmiana, świadcząca nie tylko o rozumieniu oczekiwań, ale i motywacji pracujących. Dla zatrudnionych najistotniejszymi czynnikami w podejmowaniu decyzji zawodowych pozostają kwestie finansowe – mówi Ewa Michalska, dyrektor operacyjna Grafton Recruitment.
Średnia płaca w górę, choć nie spektakularnie. Dane za marzec 2026 r.
Co dalej z wynagrodzeniami?
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2026 r. wyniosło 9652,19 zł, co oznacza wzrost o 6,6 proc. w ujęciu rocznym.
„Przyspieszenie rocznej dynamiki płac względem lutego to zasługa m.in. górnictwa, gdzie pomimo silnego miesięcznego spadku związanego z wypłatami tzw. »czternastek« w lutym (-13,1 proc. miesiąc do miesiąca), wynagrodzenia w marcu, za sprawą niskiej bazy, wzrosły o 6,7 proc. rok do roku (wobec -2,7 proc. rok do roku miesiąc wcześniej)” – komentowali dane GUS ekonomiści banku PKO BP.
„Choć dynamika płac nieco przyspieszyła, do 6,6 proc. rok do roku z 6,1 proc. rok do roku w styczniu i lutym, to wciąż kształtuje się poniżej poziomów obserwowanych w latach 2021-2025. Zakładamy, że do końca roku wzrost wynagrodzeń może nieco spowolnić, jednak w całym roku wyniesie około 6 proc.” – przekazali.
Przypomnijmy: w styczniu 2026 r. ustawowe minimalne wynagrodzenie
za pracę wzrosło do 4806 zł, tj. o 3 proc. względem ostatnio obowiązującej kwoty. Miało to też wpływ na zmianę wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.


