Fani czarnego sportu, którzy obserwowali zmagania z udziałem Tony’ego Rickardssona, Nickiego Pedersena czy Jasona Crumpa doskonale pamiętają charakterystyczny, złoty plastron, który otrzymywał lider klasyfikacji generalnej Speedway Grand Prix. Motyw ten był inspirowany plastronem dla lidera kolarskiego wyścigu Tour de France.

Po kilku sezonach złoty plastron zniknął z Grand Prix, choć tradycja była inspirowana w cyklu Tauron SEC, którego zwycięzca zyskuje prawo udziału w mistrzostwach świata w kolejnym sezonie. Po siedemnastu latach przerwy zdecydowano, że plastron wróci także do SGP.

ZOBACZ WIDEO: „Nie pozwoliłby”. Taką ma opinię o byłym prezesie Stali

Pierwsza okazja do zdobycia plastronu już w sobotę w niemieckim Landshut, a otrzyma go triumfator zawodów w Bawarii. I to on pojedzie z takowym elementem w czeskiej Pradze 23 maja.

– Złoty plastron to element dobrze znany kibicom żużla oraz fanom innych sportów, w których funkcjonują podobne rozwiązania, dlatego cieszymy się, że możemy go przywrócić w sezonie 2026. Sprawia ona, że lider klasyfikacji Speedway Grand Prix jest natychmiast rozpoznawalny na torze – zarówno dla wieloletnich kibiców, jak i nowych widzów, nie wspominając o rywalach walczących o prawo do jazdy w tym plastronie – powiedział Richard Coleman, szef nowego globalnego promotora SGP.

Ze względu na wyścigi sprinterskie rozgrywane podczas kwalifikacji przy okazji rund w Manchesterze, Wrocławiu, Łodzi, Vojens i Toruniu, możliwe jest, że złoty plastron zmieni właściciela jeszcze przed rozpoczęciem wieczornych zawodów – jeśli po sprincie wyłoni się nowy lider.