• Donald Trump zapowiedział możliwą redukcję amerykańskich wojsk w Niemczech. „Decyzja będzie podjęta w najbliższym czasie” – ogłosił prezydent USA na Truth Social, dzień po ostrym ataku na kanclerza Friedricha Merza.
  • Berlin reaguje dwutorowo. Merz publicznie mówi o „głębokiej więzi transatlantyckiej” i wspólnej pracy „ramię w ramię”, ale ton dyplomatyczny ma stonować napięcie po groźbie z Białego Domu.
  • Jak nieoficjalnie słyszy Wirtualna Polska, strona niemiecka nie ma żadnych sygnałów o planach Waszyngtonu dotyczących redukcji. „Współpraca przebiega bez zarzutu” – słyszymy w niemieckim ministerstwie.

„Stany Zjednoczone analizują i rozważają możliwe ograniczenie (liczebności) żołnierzy w Niemczech, a decyzja będzie podjęta w najbliższym czasie. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump” – napisał prezydent w serwisie TruthSocial.

Niespodzianka w pellecie. Odkrycie na białoruskiej granicy

Dzień wcześniej Trump zarzucił niemieckiemu kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, że w kontekście wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem „nie ma pojęcia, o czym mówi”.

Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech

Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech

Do sprawy podczas wizyty u żołnierzy w dolnosaksońskim Munster odniósł się kanclerz Friedrich Merz. – To, co Bundeswehra wypracowuje tutaj w Munster, jest nie tylko imponujące, ale stanowi ważny i nieodzowny wkład w silne, zjednoczone NATO – powiedział.

Kanclerz dodał przy tym, że działania te są realizowane nie tylko w Munster, ale także w innych strategicznie ważnych miejscach w Niemczech, ramię w ramię z USA i partnerami z całego Sojuszu.

– Wykonujemy tę pracę ramię w ramię dla obopólnej korzyści i w poczuciu głębokiej więzi transatlantyckiej – dodał.

Kanclerz unikał przy tym wchodzenia w konfontacyjną narrację i skupił się na wzajemnej współpracy. – W tym trudnym okresie trzymamy się jasno wyznaczonej linii (postępowania), linii, której fundamentem jest NATO – godne zaufania partnerstwo transatlantyckie – podkreślił.

– We wszystkich tych kwestiach pozostajemy w bliskim i pełnym zaufania kontakcie z naszymi partnerami – w tym, a może przede wszystkim, z Waszyngtonem – powiedział.

– Nasz kompas nadal wyraźnie wskazuje na silne NATO i niezawodne partnerstwo transatlantyckie – wskazał, dodając przy tym, że relacja jest dla niego „osobiście szczególnie ważna”.

„Współpraca przebiega doskonale”

Nieoficjalnie osoby zza Odry, zaznajomione z tematem zapewniają nas, że współpraca z USA przebiega bardzo dobrze.

Jak słyszymy, odbywa się ona „na wielu płaszczyznach” i „przebiega bez zarzutu”. Źródło WP zapewnia ponadto, że nie ma na razie żadnych sygnałów na temat planu Waszyngtonu dot. redukcji amerykańskiej obecności w Niemczech.

Trump nie ustępuje Iranowi. Podjął decyzję

Trump nie ustępuje Iranowi. Podjął decyzję

Obecnie w Niemczech stacjonuje od 35 do 37 tys. amerykańskich żołnierzy. To największy kontyngent USA w Europie i kluczowy element architektury bezpieczeństwa NATO na wschodniej flance – w bazach w Ramstein, Stuttgarcie czy Grafenwöhr mieszczą się dowództwa, magazyny sprzętu i centra logistyczne, z których korzysta cały Sojusz.

To nie pierwszy raz, kiedy Trump grozi Berlinowi cięciami. W 2020 r., podczas pierwszej kadencji, zapowiedział wycofanie 9,5 tys. żołnierzy, zarzucając Niemcom niewypełnianie zobowiązań finansowych wobec NATO. Część wojsk miała wówczas trafić do Polski. Plany nie doczekały się realizacji – zablokował je powrót Joe Bidena do Białego Domu, który odwrócił decyzję poprzednika.

Tomasz Waleński, dziennikarz Wirtualnej Polski