Na przestrzeni kilkunastu lat Anastasija Sevastova wyrobiła sobie opinię czołowej przedstawicielki łotewskiego tenisa (obok Jeleny Ostapenko), która potrafiła zaskoczyć w ważnych imprezach. W Wielkim Szlemie najlepiej sobie radziła na nowojorskich kortach twardych. W 2016 i 2017 roku była tutaj w ćwierćfinale. Natomiast w sezonie 2018 dotarła do półfinału, eliminując m.in. broniącą tytułu Sloane Stephens.

W ramach US Open 2019 rywalką Sevastovej była wchodząca wówczas do kobiecego touru Iga Świątek. Był to czas, gdy nasza przyszła sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zdobywała doświadczenie. Łotyszka zwyciężyła Polkę 3:6, 6:1, 6:3 i awansowała do III rundy.

ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego

Sevastova spotykała się na zawodowych kortach również z innymi reprezentantkami Polski. Dwukrotnie grała z Agnieszką Radwańską. „Isia” jednak nie dała zaskoczyć. W 2010 i 2011 roku była lepsza od tenisistki z Lipawy w ramach prestiżowych zawodów w Dubaju.

W czwartek (30 kwietnia) Sevastova ogłosiła zakończenie profesjonalnej kariery tenisowej. Łotyszka przekazała tę informację w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych, podsumowując wieloletnią przygodę z zawodowym sportem.

Była czołowa tenisistka świata przyznała, że decyzja nie była łatwa. „Nigdy nie jest łatwo pożegnać się z czymś, co naprawdę się kocha, ale po kilku miesiącach dokładnych przemyśleń podjęłam decyzję. Kończę karierę w profesjonalnym tenisie” – napisała na Instagramie była 11. rakieta świata i triumfatorka czterech imprez głównego cyklu. W 2019 roku zdobyła tytuł w Jurmali, pokonując w finale Katarzynę Kawę.

Sevastova podkreśliła, że z perspektywy czasu odczuwa przede wszystkim wdzięczność za wszystko, co przeżyła na korcie i poza nim. „Patrząc wstecz na wszystkie te lata (a właściwie dekady), czuję wyłącznie wdzięczność. Miałam zaszczyt dzielić kort z niesamowitymi zawodniczkami i zawodnikami, trenerami, fizjoterapeutami, sponsorami, sędziami oraz oczywiście z moimi wspaniałymi kibicami”.

Jak zaznaczyła, jej kariera była pełna skrajnych emocji – od trudnych momentów po wielkie sukcesy. „To była prawdziwa jazda kolejką górską, pełna wzlotów i upadków, radości i wyzwań. Mimo to nie mogłabym być bardziej dumna z tego, co osiągnęłam, a jeszcze bardziej z przyjaźni na całe życie, które zbudowałam z tyloma wyjątkowymi ludźmi po drodze”.

Na zakończenie skierowała szczególne podziękowania do najbliższych. „A na koniec – do mojej rodziny i bliskich: słowa nigdy nie oddadzą tego, co czuję. Wiedzcie, że moja najgłębsza wdzięczność i bezgraniczna miłość zawsze należą do was”.