Janusz Kowalski zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości i ma zamiar pozostać posłem niezrzeszonym. Według informacji Onetu został zmuszony do odejścia przez władze partii, a powodem były jego związki finansowe z Zondacrypto.
„Poseł Janusz Kowalski złożył rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Konsekwencją tej decyzji, zgodnie ze statutem, jest także wystąpienie z partii Prawo i Sprawiedliwość” — potwierdził rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Poruszenie w sieci po odejściu Janusza Kowalskiego z PiSW sieci błyskawicznie pojawiły się komentarze. „A tak bardzo się dzisiaj starałeś…” — napisał premier Donald Tusk. Prawdopodobnie odniósł się do dzisiejszych sejmowych wystąpień Kowalskiego, jeszcze jako reprezentanta PiS.
Na odejście Kowalskiego z PiS zareagował też Marcin Kierwiński. „Wyrzucanie z klubu PiS polityków skompromitowanych powiązaniami z Zondacrypto, niewiele zmienia. Staliście za tą firmą murem. Nie uciekniecie od tego” — skomentował minister spraw wewnętrznych.
Z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka napisał: „Efekt Czarnka” i udostępnił wpis premiera Tuska.
„Janusz Kowalski poza klubem PiS. Kryptoafera PiS zatacza coraz większe kręgi” — skomentował Witold Zembaczyński z KO.
„Krypa pod banderą PiS tonie, dlatego zrzucają balast. Najpierw Mejza, chwilę później Kowalski, z nadzieją utrzymania na powierzchni, że wyborcy szybko zapomną, że tak skompromitowani politycy tworzyli przez lata trzon partii. Nic bardziej mylnego” — stwierdził europoseł KO Krzysztof Brejza.
„Brawo! Kowalski i Mejza poza klubem PiS-u. Jeszcze tylko 186 posłów i ich klub będzie oczyszczony ze złodziei i oszustów” — napisał europoseł Lewicy Robert Biedroń.
Jest też reakcja szefa klubu Polski 2050. „Janusz Kowalski oficjalnie do wzięcia! Panie premierze Donaldzie Tusku, skoro stara miłość nie rdzewieje, to w KPRM może trzeba szukać już wazonu” — zażartował Paweł Śliz, nawiązując do słynnego zdjęcia Janusza Kowalskiego z kwiatami.