Siedem porażek z rzędu – taką serię notował Hubert Hurkacz od stycznia do marca. Polak przełamał się dopiero w Monte Carlo, gdzie udało mu się wygrać dwa mecze. Teraz najlepszy polski tenisista bierze udział w Challengerze w Cagliari. Hurkacz wygrał tam już pierwszy mecz z Zacharym Svajdą (88. ATP).

Zobacz wideo To będzie NAJWAŻNIEJSZY MECZ polskiej piłki

Hurkacz nie dał szans Navie. Pogrom w drugim secie

Dziś reprezentant Polski mierzył się z Emilio Navą (116. ATP) i znów pokazał się z dobrej strony. Już w pierwszym gemie wygrał bez straty punktów, a następnie zdołał przełamać rywala. Jednak już chwilę później Hurkacz też dał się przełamać i mecz od tego momentu był wyrównany. Od szóstego gema obaj tenisiści wygrywali swoje podania bez straty punktów. To zmieniło się dopiero w ostatnim, dziesiątym gemie, gdy Hurkacz w końcu dał radę ponownie przełamać rywala i wygrał pierwszego seta 6:4.

Emocji zabrakło za to w drugim secie. Hurkacz ponownie nie dawał szans rywalowi przy własnym podaniu (trzy gemy bez straty punktów, aż siedem asów serwisowych!), a w dodatku dwukrotnie dał radę go przełamać. Ten set skończył się bardzo pewnym zwycięstwem Polaka 6:1 i awansem do kolejnej rundy!

W ćwierćfinale turnieju ATP w Cagliari reprezentant Polski zagra z Matteo Berrettinim (92. ATP). Do tej pory Hurkacz czterokrotnie mierzył się z Włochem, ale wygrał tylko raz – w 2019 roku podczas turnieju ATP w Miami (6:4, 6:3). Od tego czasu odbyły się kolejne dwa mecze. W obu Berrettini wygrał dość pewnie. Na Wimbledonie 6:3, 6:0, 6:7, 6:4, a w United Cup 6:4, 4:6, 6:3.