Pogoń Szczecin pozostaje poważnie zagrożona opuszczeniem PKO Ekstraklasy po 14 latach gry w niej. Przed nią jeszcze cztery mecze, z których dwa zagra u siebie z Wisłą Płock i GKS-em Katowice, a dwa na wyjeździe przeciwko Jagiellonii Białystok i KGHM Zagłębiu Lubin. Najbliższa konfrontacja przeciwko Nafciarzom rozpocznie się przy Twardowskiego w niedzielę 3 maja o godzinie 17:30.
Trener Thomas Thomasberg nie wyjawił na konferencji prasowej, czy skorzysta w tym meczu z kontuzjowanego Kamila Grosickiego. Kapitana Pogoni nie było na boisku na stadionie Cracovii.
– Poczekamy i zobaczymy. Widziałem go w klubie w czwartek. Póki co niech pozostanie tajemnicą, czy zagra w niedzielę – mówi Duńczyk.
ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?
Z boiska w Krakowie schodzili przedwcześnie Kellyn Acosta i Jan Biegański, ale obaj powinni być w kadrze na Wisłę Płock. Do treningów z resztą zespołu powrócili Linus Wahlqvist i Benjamin Mendy, a poważnie kontuzjowani pozostają Jose Pozo i Rajmund Molnar.
– Pamiętam ostatni mecz z Wisłą. Mieliśmy piłkę i oddaliśmy dużo strzałów, choć rywale są mocni w defensywie. Wszystkie ich mecze wyglądają bardzo podobnie, ponieważ grają w niskim bloku. Do tego świetnie i szybko kontrują. Wiedzą, kiedy dośrodkować na napastników. Jesteśmy przygotowani na to, jak gra Wisła. Będzie potrzebna nam duża cierpliwość – wylicza Thomasberg.
Wspomniany mecz z Cracovią zakończył się wynikiem 1:1. Z kolei dwa ostatnie spotkania Pogoni w Szczecinie porażkami 0:2 i 1:2 z Legią Warszawa oraz Lechem Poznań.
– Na pewno ten najbliższy mecz jest bardzo ważny. Musimy działać i wygrywać, ponieważ pozostały tylko cztery kolejki. Musimy zdobyć punkty, potrzebne do utrzymania, tak szybko, jak jest to możliwe. Potraciliśmy ich dużo po drodze, ale pracujemy nad utrzymaniem im wcześniej, tym lepiej – zapowiada trener Pogoni.