Polsko-brytyjski duet przeżywał w stolicy Hiszpanii prawdziwy renesans. Po rozczarowaniach w turniejach w Miami czy Monte Carlo, w Madrycie panowie wreszcie złapali wiatr w żagle, a w drodze do półfinału stoczyli heroiczne boje. Stawka decydującego starcia była gigantyczna — finaliści mieli zagwarantowaną wypłatę rzędu ponad 216 tysięcy euro. Aby dostać się do raju, Zieliński i Johnson musieli rozprawić się z fińsko-brytyjskim duetem: Harri Heliovaara i Henry Patten.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Początek meczu dawał polskim kibicom ogromne nadzieje. Polak i Brytyjczyk już w drugim gemie wypracowali sobie fenomenalną szansę na przełamanie, ale nie zdołali zadać decydującego ciosu. Niewykorzystana okazja błyskawicznie się zemściła. Rywale rzucili się do ataku, przełamali na 3:1 i dowieźli prowadzenie, zamykając pierwszą partię wynikiem 6:3.
Dramat w drugim secie
Kolejny set przyniósł jeszcze więcej nerwów, a Polak i Brytyjczyk znów nie potrafili wykorzystać swoich szans. Zieliński i Johnson mieli dwa break pointy, by uciec rywalom, jednak przeciwnicy ponownie wyszli z opresji obronną ręką. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 3:3, kiedy to Heliovaara i Patten znów przełamali.
Jak się okazało, to nie wynik był w tamtej chwili największym problemem. Widowisko zostało niespodziewanie przerwane. Z każdym kolejnym gemem Luke Johnson miał coraz większe trudności z serwowaniem, a jego ciało w końcu odmówiło posłuszeństwa. Brytyjczyk nie był w stanie dłużej rywalizować i kreczował.
Harri Heliovaara/Henry Patten — Luke Johnson/Jan Zieliński 6:4, 4:3 (krecz)