Środowisko nie mogło uwierzyć w to, co się wydarzyło. Zwłaszcza, że koń uchodził za doświadczonego. Początkowo media nie poruszały tematu, ze względu na szacunek do rodziny zmarłej (więcej -> TUTAJ).

Teraz biegli szczegółowo zbadali sprawę, a nagłośnił ją dailymail.com. Jak się okazało – koń „Global Quest” nie zdołał pokonać przeszkody wodnej i wykonał salto w powietrzu. Wypadek był na tyle pechowy, że utalentowanej Georgie Campbell nie udało się uratować. Ustalono również, że koń nie został spłoszony. Cambpell miała ogromnego pecha.

„Podczas śledztwa w Sądzie Koronera w Devon świadkowie ustalili, że 12-letni koń przeskoczył pierwszy z trzech elementów ogrodzenia. Jednak przy drugim elemencie – płocie z bali wpadającym do wody po drugiej stronie – zwierzę zrobiło krótki krok, zbliżyło się za bardzo do przeszkody i uderzyło ją” – czytamy na stronie dailymail.com.

Koń miał próbować wykonać krok więcej, ale uderzył klatką piersiową i przednimi nogami w przeszkodę, w konsekwencji czego strącił Georgie Cambpell. Niestety zwierzę spadło na kobietę. Jako przyczynę śmierci wskazano krwotok podpajęczynówkowy. Zawodniczka nie miała szans na przeżycie i zmarła momentalnie.

ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego