Zarzuty wobec prezesa Śląska Wrocław po spotkaniu Piast – PKS

fot. RW

Prezes Śląska Wrocław znalazł się w centrum kontrowersji po meczu oldbojów w Lutyni. Według jednej z relacji miał uderzyć rywala, jednak sam twierdzi, że było to zdarzenie przypadkowe.

Jak podaje Weszło.com, podczas meczu oldbojów pomiędzy Piastem Lutynia a PKS-em Łany doszło do incydentu z udziałem prezesa Śląska Wrocław, Remigiusza Jezierskiego. Zawodnik Piasta twierdzi, że został uderzony w twarz, w wyniku czego doznał krwawienia i wymagał pomocy medycznej. Po spotkaniu zgłosił się do ambulatorium, a następnie na SOR, gdzie spędził kilka godzin. Według jego relacji zdarzenie nie miało związku z walką o piłkę. Świadek z drużyny Piasta potwierdza, że doszło do uderzenia.

Remigiusz Jezierski nie zaprzecza, że doszło do kontaktu, jednak podkreśla, że sytuacja była przypadkowa i wynikała z próby uwolnienia się od kryjącego go zawodnika. Zaznacza również, że przeprosił rywala bezpośrednio po zdarzeniu. Według jego relacji przeciwnik wrócił do gry i reagował emocjonalnie na boisku.

Obie strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń, a każda z nich wskazuje na świadków zdarzenia.

Jak informuje Weszło, brak zapisu wideo uniemożliwia jednoznaczne rozstrzygnięcie sytuacji. Sprawa może mieć dalszy ciąg, jednak na tym etapie nie podjęto oficjalnych decyzji.