Jakie stanowisko zajęli radni wobec absolutorium dla prezydenta Wrocławia.
Dlaczego niektórzy radni sprzeciwiali się udzieleniu wotum zaufania.
Które inicjatywy prezydenta Wrocławia zyskały pozytywne oceny.
Radni Wrocławia udzielili we wtorek prezydentowi miasta Jackowi Sutrykowi wotum zaufania i absolutorium za wykonanie zeszłorocznego budżetu. Za głosowało 26 radnych, przeciw 11 i nikt nie wstrzymał się od głosu. Obrady trwały osiem godzin. Wcześniej przez ok. cztery godziny Jacek Sutryk referował raport dotyczący stanu gminy za 2025 rok. Przypomnijmy, że Rada Miejska Wrocławia składa się z 37 radnych. 20 z nich tworzy Klub Koalicji Obywatelskiej, ośmiu Prawa i Sprawiedliwości, pięciu należy do Klubu Lewicy, trzech do Klubu Naprawmy Przyszłość, a jeden radny jest niezrzeszony.
Absolutorium dla Sutryka. „To jedno z kluczowych głosowań”
Prezydent
Wrocławia w czterogodzinnym wystąpieniu przedstawił na 270 slajdach raport o stanie miasta. W konsekwencji Rada Miejska Wrocławia udzieliła mu absolutorium. „To jedno z kluczowych głosowań w samorządzie, potwierdzające prawidłowe wykonanie budżetu i kierunek rozwoju miasta” – podkreśla
Sutryk na profilu w mediach społecznościowych. Absolutorium poparli radni klubów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy oraz radny niezrzeszony Jarosław Krauze. Przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Naprawmy Przyszłość.
– Krytycznie oceniam działalność prezydenta i jego otoczenia. W tym konkretnym przypadku zadecydowały kwestie merytoryczne: nie powinniśmy głosować absolutorium przed wynikami raportu NIK w sprawie finansowania Śląska Wrocław i przed wyjaśnieniem afery śmieciowej – mówi w rozmowie z RadiemZET.pl radny Piotr Uhle. – Przypominam, że bez przetargu płacimy za odpady już pół miliarda złotych – dodaje. Jego zdaniem te informacje mogłyby istotnie wpłynąć na głosowanie radnych. – Niestety wybrano polityczny pośpiech zamiast namysłu i spokojnej oceny faktów – ocenia Uhle.
Przypomnijmy, że na początku marca agenci CBA weszli do Ekosystemu i Urzędu Miejskiego Wrocławia. Spółka odpowiada m.in. za prowadzenie PSZOK‑ów oraz za wywóz śmieci.
Kilka miesięcy temu w stolicy Dolnego Śląska wybuchła tzw. afera śmieciowa. Od marca 2025 roku przetarg na odbiór odpadów pozostawał nierozstrzygnięty, od lipca wykonawca tej usługi wybierany był „z wolnej ręki”.
Z kolei pod koniec grudnia wiceprezydent Wrocławia Michał Młyńczak oraz prezes spółki Ekosystem Paweł Karpiński poinformowali, że przetarg został unieważniony. Przyczyną było ujawnienie przez zarząd spółki nieuprawnionego wycieku, wypływu informacji z postępowania przetargowego, za którym – w ocenie zarządu – stał pracownik spółki i członek komisji przetargowej. Okazało się, że jedna z członkiń komisji przetargowej przesłała dokumenty na swoją prywatną skrzynkę mailową. Wrocławski magistrat zgłosił tę sprawę do prokuratury. – Od ponad roku system działa w oparciu o zamówienia „z wolnej ręki”. To gigantyczne kwoty wydawane poza realną konkurencją rynkową – zaznacza radny Uhle.
Wymiana wiceprezydentów w zamian za poparcie?
Z kolei radny PiS Andrzej Kilijanek podczas sesji absolutoryjnej zwrócił uwagę zarówno na nierozstrzygnięty przetarg na odbiór odpadów, jak i nierozwiązaną sprawę klubu Śląsk Wrocław. Dodał też, że miasto na jednym z programów straciło 55 mln zł rządowej dotacji. – No i rzecz, o którą mam do prezydenta pretensje: od 2014 r. mówimy o tym, że należy wprowadzić bezpłatną komunikację miejską dla mieszkańców, czego prezydent konsekwentnie mieszkańcom odmawia – dodał radny.
Innego zdania byli Robert Suligowski i Martyna Stachowiak z Koalicji Obywatelskiej oraz Robert Maślak z Lewicy, którzy ocenili pozytywnie działalność wrocławskiego magistratu. Maślak podziękował prezydentowi m.in za projekt wprowadzenia posiłków bezmięsnych w szkołach i przedszkolach, który obejmuje ponad 20 placówek w mieście. – Druga kwestia to inicjatywa naszego klubu dotycząca postępowania z ptakami i nietoperzami w czasie remontów. Odbyło się już szkolenie dla zarządców z tego zakresu. Bardzo dziękuję Wydziałowi Środowiska za akcję, którą zainicjowaliśmy, dotyczącą edukacji w zakresie ochrony płazów – podkreślił.
Kluczowe w głosowaniu były głosy Koalicji Obywatelskiej. Jak donosiły wcześniej lokalne media, poparcie tego klubu jest efektem porozumienia Jacka Sutryka z liderem Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku Michałem Jarosem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w zamian za poparcie prezydent Wrocławia zgodził się na wymianę swoich dwóch wiceprezydentów: Renaty Granowskiej (wcześniej wykluczonej z KO) i Michała Młyńczaka na osoby wskazane przez Jarosa: Mateusza Żaka i Grzegorza Romana. Jacek Sutryk oficjalnie jeszcze nie ogłosił zmian w swoim gabinecie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET