Lewica uczciła w piątek Święto Pracy. Marszałek Czarzasty, wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, ministra Dziemianowicz-Bąk, sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula, szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska oraz przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej Wojciech Konieczny złożyli wieńce pod pomnikiem Ignacego Daszyńskiego w Warszawie i zabrali głos na konferencji prasowej.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Przewodniczący Nowej Lewicy, marszałek Czarzasty podkreślił, że Lewica jest stabilnym elementem koalicji 15 października m.in. po to, żeby nikt z rządzących nie mówił o ograniczeniu praw pracowniczych. — Proszę zauważyć, że nikt w tej koalicji nie mówi o wyprowadzeniu związków zawodowych z zakładów pracy. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Lewica tego pilnuje — stwierdził.
Dziemianowicz-Bąk zauważyła, że święto pracy od zawsze było świętem walki. — Walki o godne warunki pracy, o 8-godzinny dzień pracy, o bezpieczeństwo w miejscu pracy, walki o prawo do odpoczynku — powiedziała. Dodała, że kiedy pracownicy walczą o godne wynagrodzenie, to „nie jest żadna łaska ani prezent, tylko to, co im się należy”.
PAP/Paweł Supernak
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Zaznaczyła, że efektem walki Lewicy na rzecz pracowników jest m.in. ustawa stażowa, która dla firm prywatnych wchodzi w życie w piątek 1 maja, w dniu Święta Pracy. Pozwala ona zaliczać do stażu pracy okresy przepracowane na umowie zlecenie czy działalności gospodarczej.
Dziemianowicz-Bąk wskazała, że sukcesem Lewicy jest też reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która wejdzie w życie 8 lipca. Wyraziła nadzieję, że dzięki tej reformie uda się zlikwidować ponad 200 tys. umów śmieciowych. — Spodziewamy się, że część śmieciówek przestanie funkcjonować, bo sami pracodawcy dojdą do wniosku, że prawa należy przestrzegać i że to przestrzeganie się bardziej opłaca, bo kary będą naprawdę dotkliwe — zaznaczyła ministra.
Przypominała również, że w toku konsultacji jest projekt ustawy likwidujący bezpłatne staże. Dodała, że podejmowane są działania, które mają zapobiegać przemocy i mobbingowi w miejscu pracy. — Wzmacniamy ochronę, kary i zadośćuczynienie za mobbing. Chcemy, żeby praca była źródłem utrzymania oraz satysfakcji, a nie źródłem lęku i strachu — tłumaczyła.
Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśliła, że Lewica jest po to, żeby walczyć o prawa pracownicze, bo nic nie jest dane raz na zawsze.
Przewodniczący PPS, były wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny po raz kolejny zapowiedział, że Lewica szykuje ustawę o zamianie składki zdrowotnej na podatek zdrowotny. — Na sprawiedliwy, równy i wystarczający na sfinansowanie polskiej ochrony zdrowia podatek zdrowotny, który nie dotknie najbiedniejszych i przeciętnie zarabiających. Pojawią się pieniądze z CIT-u, z firm, które nie płacą na zdrowie polskich pacjentów i polskich pracowników, których zatrudniają — tłumaczył. Zaznaczył, że nie ma przestrzeni do zmniejszania pieniędzy na zdrowie.
Po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy obchodzono 1 maja 1890 r. Data miała uczcić rocznicę strajku robotników w Chicago w 1886, brutalnie stłumionego przez policję.