Akcja ratowania humbaka, który kilka tygodni temu utknął na mieliźnie Morza Bałtyckiego u wybrzeży Niemiec, prawdopodobnie dobiega końca. W piątek po południu (1.05.2026) usunięto siatkę zabezpieczającą na barce, transportującej wieloryba na otwarte morze. Oznacza to, że Timmy — jak nazwano wieloryba — mógłby wypłynąć na wolność. Jednak na transmisjach na żywo w internecie widać było, że zwierzę niemal się nie poruszało.
Wcześniej Jens Schwarck, członek prywatnej inicjatywy ratunkowej, zapowiedział, że wieloryb może zostać wypuszczony w późnych godzinach popołudniowych. Ponieważ konwój nie zdołał kontynuować podróży zaplanowaną trasą na Morze Północne, obecnie podejmowana jest próba wypuszczenia wieloryba na Morzu Bałtyckim. Schwarck powiedział magazynowi „Focus”, że zwierzęciu zamontowano już nadajnik lokalizacyjny.
Pogoda popsuła szyki
Holownik ciągnący barkę, którą transportowano wieloryba na otwarte morze, znajdował się w piątek po południu kawałek przed północnym krańcem Danii, a zatem wciąż na Morzu Bałtyckim.
Pierwotny plan inicjatywy ratowania humbaka Timmy’ego zakładał wypuszczenie zwierzęcia dopiero na Morzu Północnym, w odpowiednim miejscu. Plany te pokrzyżowała pogoda i wysokie fale — holownik, który w piątek rano, po wielodniowej podróży, niemal dotarł do Morza Północnego, musiał zawrócić. Powodem były trudne warunki pogodowe — powiedział stacji NDR Martin Bocklage, kapitan statku eskortującego „Robin Hood”. Po południe konwój ponownie skierował się w stronę Morza Północnego.
Jeśli Timmy zostanie uwolniony, ale potem ponownie utknąłby na mieliźnie, duńskie władze prawdopodobnie nie udzieliłyby mu pomocy. Duńskie Ministerstwo Środowiska poinformowało Niemiecką Agencję Prasową DPA, że zasadniczo nie ratuje się osiadłych na brzegu ssaków morskich. Takie przypadki uznawane są za „zjawisko naturalnie występujące”, a wieloryby co do zasady „nie powinny być ratowane ani niepokojone poprzez ingerencję człowieka”.