Litewskie służby podały, że ciała kobiety i mężczyzny w wieku około 30–35 lat zostały odnalezione w lesie, niedaleko litewskiej wsi Rukstenai. Miejsce znajduje się kilkanaście kilometrów od polsko–litewskiej granicy.

Ciała dwóch osób w lesie przy polskiej granicy


Zdaniem pograniczników zmarli najprawdopodobniej byli migrantami. Potem komunikat w sprawie ofiar wydała policja, która poinformowała, że na ciałach nie znaleziono zewnętrznych śladów przemocy. Tożsamość obu osób pozostaje nieznana. Śledczy prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyny śmierci oraz ustalić, jak długo przebywali w lesie.

Osiem osób bez dokumentów zatrzymanych na miejscu


W pobliżu miejsca odnalezienia ciał zatrzymano osiem osób bez dokumentów, siedmiu mężczyzn i jedną kobietę. Zatrzymani twierdzą, że pochodzą z Etiopii, Algierii, Jemenu oraz Erytrei.


Z relacji TVP Wilno wynika, że dwie osoby wymagały pomocy medycznej i zostały przewiezione do szpitala. Pozostali trafili do litewskiej służby granicznej. Na razie nie wiadomo, czy zatrzymani mieli związek ze zmarłymi.

Litewskie służby alarmują ws. nowego szlaku migrantów


Litewskie służby graniczne coraz częściej mówią o tzw. migracji wtórnej z Łotwy. Według funkcjonariuszy migranci przemieszczają się już nie tylko przez granicę z Białorusią, ale także między krajami regionu.


Tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku Litwa zatrzymała około 500 osób, które miały przedostać się z Łotwy. Funkcjonariusze przyznają, że podobne interwencje odbywają się niemal codziennie.

Migranci porzucani w lasach


Służby zwracają uwagę, że metody działania przemytników ludzi stają się coraz bardziej niebezpieczne. Migranci są przewożeni krótkimi odcinkami i pozostawiani w lasach, często bez jedzenia, wsparcia i orientacji w terenie. Organizacje humanitarne od lat ostrzegają, że zaostrzenie kontroli granicznych i polityka zawracania migrantów nie zatrzymują migracji, lecz wypychają ludzi na bardziej niebezpieczne trasy.


Czytaj też:
Zaginął 14-latek. Wsiadł na rower w Holandii i ruszył w kierunku Polski? Apel policjiCzytaj też:
Skok z 4 tys. metrów zakończył się tragedią. Nie żyje 39-letni mężczyzna