Ustawa autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakładała możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. To on weryfikowałby spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokonałby odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego.

Rozwiązanie to miało być stosowane wyłącznie w przypadku małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci, oraz pod warunkiem że małżonka nie jest w ciąży.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Sieć zalała fala komentarzy

„Prezydent zawetował ustawę o rozwodzie pozasądowym. Czuję, że najbardziej niezadowoleni z tego będą posłowie PiS” — pisze na platformie X premier Donald Tusk.

„Kolejne ideologiczne weto. Gdy w związku nie ma dzieci i dorośli ludzie chcą się rozstać, to co państwu do tego? Wątpię, aby z mitręgi prawnej urodziło się choćby jedno dziecko. A chodziło o to, aby odciążyć i udrożnić sądy. Nie dziękujemy” — komentuje z kolei Radosław Sikorski.

„Weto-mat Nawrocki znowu w akcji zawetował dwie kolejne ustawy. Nowelizację kodeksu wyborczego i kodeksu rodzinnego! To realnie dotknie wszystkich obywateli. Wybory nadal bez należytej ochrony a rozwody w uproszczonym trybie odrzucone. Szkodnik działa i utrudnia życie obywatelom” — ocenia posłanka KO Bożena Lisowska.

„Prezydent Karol Nawrocki zawetował zmiany usprawniające obwodowe komisje oraz zakazujące zgłaszania przedstawicieli do komisji przez fikcyjne komitety. To już nie jest piach w tryby. To jasna deklaracja, że prezydent nie chce uczciwych wyborów” — pisze Mariusz Witczak, inny poseł KO.

„Weto w sprawie urzędowych rozwodów to wręcz modelowy przykład, gdy ideologia i chęć narzucania innym swojego światopoglądu bierze górę nad życiową pragmatyką i ułatwieniem wszystkim (i rozwodzącym się i sądom) życia” — wskazuje Adam Traczyk, dyrektor fundacji More in Common Polska.