W piątek, 1 maja odbyło się ważne spotkanie w kontekście walki o utrzymanie w PKO Ekstraklasie. W drugim meczu 31. kolejki Legia Warszawa okazała się minimalnie lepsza od Widzewa Łódź.
„Wojskowi” zwyciężyli na swoim terenie 1:0 po tym, jak w doliczonym czasie gry gola na wagę końcowego triumfu zdobył Rafał Adamski. Obie drużyny jednak nie zachwyciły, a zwłaszcza Widzew, który mimo wielkich transferów znajduje się w strefie spadkowej.
ZOBACZ WIDEO: Niesamowity rajd młodego talentu Realu Madryt. Ośmieszył obronę
„Jeden z najgorszych meczów w sezonie zakończony w szalony sposób. Atmosfera godna święta. Poziom? Antyfutbol. Radość Kapustki jakby przypieczętował tytuł. Duży krok do utrzymania Legia zrobiła, ale gdzie mistrzowska mentalność? Widzew za minimalizm puka do bram 1. ligi” – podsumował Mateusz Ligęza z Radia ZET.
„Legia – Widzew 1:0 w 97 minucie. Cały stadion, cała drużyna i trener Papszun cieszą się, jakby zdobyli gola na wagę mistrzostwa Polski, a to tylko gol (prawdopodobnie) dający utrzymanie. Trochę to krępujące…” – ocenił Adam Romer, redaktor naczelny magazynu „Tenisklub”.
„To był mecz na 0:0, ale jeśli ktoś miał tu wygrać, to jednak Legia. Widzew znów zabijał futbol” – stwierdził Przemysław Michalak z Weszło.
„Jeśli Legia nie gra w piłkę, to już naprawdę nie wiem, co napisać o Widzewie” – skomentował Tomasz Urban z Eleven Sports.
„Obrzydliwy mecz zagrał dzisiaj Widzew i został za to ukarany. Absolutny minimalizm przy Łazienkowskiej, zero jakiejkolwiek próby ataku, budowania akcji, czegokolwiek. Pierwszoligowy poziom za pierdyliard milionów” – zaznaczył Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
„Ogólnie absolutnie okropny mecz. Korona z Piastem też walczą o życie, a ich mecz dwie półki wyżej i nie był pokazem piłkarskiego analfabetyzmu. Niemniej, Widzew z taką grą robi wszystko, żeby spaść” – skomentował Kuba Seweryn.
„Baena nie zatrzymał akcji na skrzydle, Drągowski nie wybił za bramkę, Kornvig nie podskoczył i jest 1:0 dla Legii. Ależ słaby to zlepek piłkarzy. Raz w życiu komentowałem gorszy mecz, pierwszy mecz roku 2015 i Zawisza – Górnik Łęczna 0:0. Tu chociaż padł gol i była atmosfera” – wyznał Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport.
„Nie mam specjalnych pretensji do Legii i Widzewa o taki mecz, jak dziś. Grają tyle, ile potrafią. Ile potrafią, pokazuje tabela. To nie jest 3. czy 5. kolejka. Trzeba podejść do tego bardzo wyrozumiale. Trzeba być życzliwym i współczującym” – podsumował Rafał Wolski.
„Suma szczęścia równa się zero. Legia starciła dwa punkty w ostatniej akcji z Górnikiem. Dziś je odzyskała, w ostatniej akcji z Widzewem. Legia – Widzew 1:0” – napisał Zbigniew Czyż z Polska Press.