Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba dostarczył nam mnóstwo informacji o wszechświecie. Kilka lat temu potężne obserwatorium zaobserwowało małe czerwone kropki, które dla naukowców były zagadką i pojawiały się różne teorie dotyczące tych punktów. Wygląda na to, że uczeni są blisko rozwiązania zagadki.
Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba mógł uchwycić „gwiezdne czarne dziury”
Niewielkie punkty o czerwonym zabarwieniu nie pasowały do niczego, co wcześniej obserwowano w odległym wszechświecie. Wspomniane kropki uchwycone przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba były zbyt małe, aby można było jednoznacznie określić ich pochodzenie. Dlatego środowisko naukowe postanowiło poszukać dopasowania w innych danych.

Mała czerwona kropka uchwycona przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba i sygnał rentgenowski z Chandra.X-ray: NASA/CXC/Max Plank Inst./R. Hviding et al.; Optical/IR; NASA/ESA/STScI/HST; Image Processing: NASA/CXC/SAO/N. WolkNASA
Astronomowie zauważyli, że z lokalizacją jednej z czerwonych kropek uchwyconych przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, pokrywa się sygnał rentgenowski przechwycony niegdyś przez obserwatorium Chandra należące do NASA. To pozwala przypuszczać naukowcom, że obserwowane twory mogą być „gwiezdnymi czarnymi dziurami”, co proponowano już wcześniej.
Plamka rentgenowska znajdowała się w danych z przeglądu Chandra przez ponad dziesięć lat, ale nie mieliśmy pojęcia, jak niezwykła jest, dopóki Webb nie pojawił się, aby obserwować to pole powiedział w oświadczeniu astronom Andy Goulding z Uniwersytetu Princeton.
W rzeczywistości nie są to gwiazdy, a masywne i zwarte obłoki gazu pobudzone przez znajdującą się w ich wnętrzu czarne dziury. To bardzo stare obiekty. Pomiary jednego z nich wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a wykazały wiek na poziomie 11,8 mld lat. Cały wszechświat jest „tylko” o 2 mld lat starszy.
Małe czerwone kropki mogą być największym odkryciem kosmologicznym JWST
Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba natrafiając na małe czerwone kropki mógł dokonać przełomu. Część naukowców nie ma złudzeń i twierdzi, że może to być największe odkrycie kosmologiczne, którego dokonano z użyciem potężnego obserwatorium.
W rzeczywistości takie czarne dziury z gęstą otoczką gazu mogą być prekursorami supermasywnych obiektów tego typu, wokół których gromadzą się całe galaktyki. Małe czerwone kropki są zwarte i mają średnicę nie większą niż kilkaset lat świetlnych. Ich czerwone zabarwienie wskazuje także na to, iż mogą być stosunkowo chłodne.
Dane z kosmosu pomogą w kryzysie. Polska może stać się lideremINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
