Kostiuk pokonała Andriejewą 6:3, 7:5 i dzięki temu nie tylko wygrała turniej w Madrycie, ale również awansowała na najwyższe w karierze 15. miejsce w rankingu WTA. Po meczu nie podała ręki rywalce z Rosji i to samo zrobiła podczas ceremonii. A jej przemowa była wyjątkowa.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tak zachowała się Ukrainka po zwycięstwie

W swoim przemówieniu Kostiuk zwróciła się do swojego teamu, w tym Sandry Zaniewskiej, słowami: dobrze was mieć. I zakończyła ją słowami „Chwała Ukrainie” w swoim ojczystym języku.

— Jestem bardzo dumna z siebie i mojego teamu. Bardzo wam dziękuję za to, że byliście przy mnie. Myślę, że tylko my wiemy, przez co przeszliśmy i ile razy chciałam się poddać. Utrzymywaliście mnie na powierzchni. Popychaliście mnie, by iść dalej. Dlatego jestem tutaj dzisiaj — dodała.

Kostiuk spełniła również obietnicę daną swojej polskiej trenerce. Zaraz po zwycięstwie w meczu wykonała backflipa, a to coś, czego w tenisie nie widuje na co dzień, zwłaszcza kobiecym, bo w męskim showmanów z nietypowymi zachowaniami jest znacznie więcej.

Mimo że Kostiuk nie podała ręki swojej rywalce, ta doceniła jej klasę w swojej przemowie, gratulując nie tylko świetnego turnieju w Madrycie, ale także całego sezonu. Ukrainka po zdobyciu 1000 pkt w stolicy Hiszpanii awansowała na dziewiąte miejsce w rankingu WTA Race i wyprzedziła w nim m.in. Igę Świątek.