Sprawa dotyczy decyzji z 2022 r., kiedy polski rząd odmówił przyjęcia zakontraktowanych dawek szczepionki.

Potężny rachunek za błąd rządu


Spór dotyczy około 60 mln dawek szczepionek zamówionych w ramach unijnej umowy zawartej w 2021 r. Polska ostatecznie nie odebrała części dostaw i nie zapłaciła za nie, argumentując, że sytuacja pandemiczna uległa zmianie. Według koncernu umowa powinna zostać zrealizowana zgodnie z zapisami, niezależnie od okoliczności.


Premier Donald Tusk ocenił, że „rząd Morawieckiego zamówił szczepionki na COVID, których nie odebrał i za które nie zapłacił”, i że „Polska, a więc my wszyscy, będziemy musieli zapłacić za tę skrajną głupotę PiS”. Podobne stanowisko przedstawił minister finansów Andrzej Domański. – Decyzję o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska. Tę decyzję podjął rząd PiS-u, rząd Mateusza Morawieckiego. W efekcie w Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 miliardów złotych – powiedział. Dodał również, że koszt ten „zapłaci każda polska rodzina, każdy polski emeryt”.


Odpowiedzialności nie chce współdzielić Komisja Europejska. Rzeczniczka KE Siobhan McGarry zaznaczyła, że państwa członkowskie same decydowały o zawarciu umów i liczbie zamawianych dawek.

Jest światełko w tunelu?


Tymczasem, jak wynika z analizy Business Insider Polska, państwo polskie przeznacza znaczące środki publiczne na refundację leków Pfizera, co może stanowić argument w rozmowach z koncernem. Według danych przytaczanych przez Business Insider, w 2025 r. wydatki na refundację leków w Polsce wyniosły 28,5 mld zł. Z tej kwoty 919 mln zł trafiło do produktów Pfizera — to wzrost o 131 proc. rok do roku (z 399 mln zł w 2024 r.). Business Insider podkreśla, że tak duży wzrost wynikał m.in. z objęcia refundacją szczepionki przeciw RSV o nazwie Abrysvo, na którą przeznaczono 448,4 mln zł.


Jak zauważa portal, rynek farmaceutyczny w dużej mierze opiera się na środkach publicznych, a decyzje państw mają kluczowe znaczenie dla przychodów koncernów. W tym kontekście skala refundacji może być postrzegana jako „nieformalny argument” po stronie polskiego rządu w sporze z Pfizerem.


Czytaj też:
USA blokują raport o szczepionkach na COVID-19Czytaj też:
Olbrzymia kara ws. Pfizera. „Rachunek zapłaci każda polska rodzina”