FC Porto stanęło w sobotni wieczór przed ogromną szansą zdobycia 31. tytułu mistrzowskiego. W sobotni wieczór Smoki grają u siebie z Alvercą i wystarczy im remis, by na dwie kolejki przed końcem świętowali tytuł. To z powodu remisu Benfiki z Famalicao 2:2. Zespół z Lizbony tracił do głównego rywala sześć punktów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mecz z Alvercą miał dużą wagę również dla polskich kibiców. W sobotni wieczór w pierwszym składzie gospodarzy znalazło się aż trzech Polaków. Duet środkowych obrońców tworzyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a na prawym skrzydle wystąpi Oskar Pietuszewski. Jak przystało na bieżący sezon, Biało-Czerwoni mocno przyczynili się do sukcesu Smoków.
Polacy odegrali ważną rolę w sukcesie FC Porto
Porto od pierwszych minut ruszyło na rywali, którzy kilka razy odpowiadali groźnymi kontratakami. W 24. minucie Jakub Kiwior skierował piłkę do bramki, jednak sędzia nie uznał gola — wcześniej Polak zagrywał futbolówkę ręką.
Kiwior w starciu z rywalemPAP/EPA/MANUEL FERNANDO ARAUJO
W 34. minucie odpowiedziała Alverca. Nabil Touaizi oddał groźny strzał głową po wrzutce Chiquinho. Piłka o włos minęła bramkę Porto. Ta sytuacja rozzłościła piłkarzy gospodarzy, którzy ruszyli do ataku.
Jan Bednarek z jedynym golem
W 40. minucie Porto wywalczyło rzut rożny. Piłkę w pole karne gości dośrodkował Gabri Veiga, a najlepiej w „jedenastce” odnalazł się Jan Bednarek, który zdobył swoją drugą bramkę w lidze!
Po przerwie obie drużyny wymieniały się ciosami — z jednej strony Alverca chciała odrobić straty, a z drugiej Porto chciało mocno przypieczętować 31. tytuł mistrzowski. W 67. minucie dobrą okazję mieli przyjezdni. Figueiredo zszedł do środka i potężnie uderzył na bramkę Porto, ale znakomitą interwencją popisał się Diogo Costa.
Finalnie spotkanie zakończyło się wygraną Porto 1:0. Smoki ponownie zdobyły tytuł po czterech latach przerwy. Porto ma aż dziewięć punktów przewagi nad drugą Benficą na dwie kolejki przed końcem.