Kacper Woryna, który w tym sezonie jest zawodnikiem Orlen Oil Motoru Lublin, a wychowankiem ROW-u Rybnik, wygrał Grand Prix Niemiec.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Woryna był w formie w PGE Ekstralidze i innych imprezach i przebąkiwano, że w Landshut może pokazać się z dobrej strony. Trener reprezentacji Polski Stanisław Chomski mówił, że to właśnie Woryna ma duże szanse, aby znaleźć się w wyścigu finałowym, co już byłoby ogromnym sukcesem. Ale Woryna nie tylko awansował do finału, ale wygrał całe zawody.
Zmarzlik: Serio, cieszę się razem z nim
W rundzie zasadniczej Woryna zgromadził tylko osiem punktów, ale wygrał półfinał i finał. Woryna ma 30 lat, ale dopiero teraz zadebiutował w Grand Prix.
— Polska wygrała i o to chodzi — mówił po zawodach Bartosz Zmarzlik, sześciokrotny IMŚ i klubowy kolega Woryny do kamer Eurosportu zapytany o sukces Woryny. — Kacper na pewno nie wie co się teraz dzieje. A ja serio, cieszę się razem z nim. Ja wiem co on czuje. Powiedziałem mu, zapamiętaj tę chwilę, bo ta pierwsza wygrana smakuje wyjątkowo. Ale Kacper jeszcze nie wie co się wydarzyło. Wielkie gratulacje dla niego. Brawo. Ja pamiętam swój pierwszy turniej, było to w Gorzowie, ale z perspektywy czasu wiem, że nie umiałem tego docenić — zakończył Zmarzlik.
Kolejne Grand Prix 23 maja w Pradze.