Sensacyjny zwycięzca w finale rozgrzał wszystkich do czerwoności. Rywalizacja potoczyła się tak, że do decydującego wyścigu przedostało się dwóch Polaków (Kacper Woryna i Bartosz Zmarzlik) oraz dwóch Brytyjczyków (Daniel Bewley i Robert Lambert). Spod taśmy w Landshut lepiej wystartowali żużlowcy z Wysp Brytyjskich, ale nasi rodacy nie odpuścili. Pamiętać będziemy jednak szarżę Woryny.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Żużel. Grand Prix. Wygrana Woryny. Tak wyglądał wyścig finałowy

Gdy Bewley zablokował rozpędzonego Lamberta, to odważnym atakiem zaskoczył go Woryna. Debiutant pojechał bez kompleksów, wywożąc niepokonanego do tego momentu Brytyjczyka pod sam płot. Później już odjechał i cała trójka zaciekle walczyła o pozostałe miejsca na podium. Zmarzlik finalnie zajął bardzo dobrą trzecią pozycję.

Zobaczcie sami!

— 60 lat po pierwszym w historii polskiego żużla brązowym medalu IMŚ (1966) dziadka Antoniego Woryny, Kacper wygrywa na inaugurację… CO ZA HISTORIA — napisał na platformie X (dawniej Twitter) Rafał Lewicki, menedżer mistrza świata z 2021 roku Artioma Łaguty, który w sezonie 2022 współpracował z Woryną, po tym jak Rosjanin został wykluczony z jazdy w PGE Ekstralidze po rozpętaniu wojny przez jego kraj.

Woryna już na inaugurację Grand Prix zamknął usta tym, którzy w niego nie wierzyli. Jest jedenastym Polakiem, który wygrał turniej w erze GP (od 1995 roku). O tym pisaliśmy TUTAJ.