Od ponad roku za obrońcą ciągną się poważne problemy zdrowotne. Najpierw zerwał więzadła, potem zdarzyła mu się kolejna trzymiesięczna przerwa, a na domiar złego niedawno złamał palec u stopy i ponownie czeka go długa przerwa. Dla włodarzy Realu okazało się to już za wiele.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Dani Carvajal odejdzie z Realu Madryt
Jego rola była coraz mniejsza, a dodatkowo w czerwcu kończy się jego obecny kontrakt i klub postanowił nie przedstawić mu nowej umowy. Mało prawdopodobne jest, aby kibice mieli okazję pożegnać kapitana jeszcze na boisku. Raczej sezon dla niego już się zakończył.
„Nie przedłuży kontraktu z Realem, jego udział w mistrzostwach świata jest praktycznie niemożliwy, a powrót na boisko w pozostałej części sezonu staje się coraz mniej realny. Carvajal pożegnał się ze wszystkim” — czytamy w „Marce”. Carvajal robi jednak wszystko, by wrócić na ostatnią kolejkę i mecz z Athletikiem Bilbao, aby móc pożegnać się z drużyną i fanami z murawy.
Carvajal jest wychowankiem Realu Madryt, ale swój pierwszy seniorski sezon rozegrał w Bayerze Leverkusen. Od 2013 r. nieprzerwanie był jednak zawodnikiem Królewskich. Z klubem zdobył sześć razy Ligę Mistrzów, cztery mistrzostwa Hiszpanii, dwa Puchary Króla i pięć razy wygrywał Klubowe Mistrzostwa Świata. Przez 13 lat w barwach Realu rozegrał 448 meczów.