Każdej wiosny, zwykle w kwietniu i maju, nurogęsi z Łazienek Królewskich ruszają w stronę Wisły. Ich trasa prowadzi m.in. Kanałem Piaseczyńskim oraz ulicami Myśliwiecką i Czerniakowską, aż do Portu Czerniakowskiego. W okresie tych wędrówek ptaki są obserwowane przez pracowników Zarządu Zieleni Warszawy oraz wolontariuszy.

Niestety, w sobotę 2 maja w Łazienkach Królewskich doszło do niespodziewanej sytuacji. Podczas gdy matka nurogęś przechodziła przez staw w towarzystwie 11 piskląt, została pożarta przez rybę. Zarząd Zieleni Warszawy poinformował, że 10 młodych udało się znaleźć i przetransportować do Ptasiego Azylu. Jak się okazało, jedenasta mała nurogęś również została pożarta.

Incydent wzbudził wiele emocji wśród internautów. Pod postem pojawiło się ponad tysiąc reakcji i setki komentarzy.

„Jakie ryby wy tam trzymacie?”, „To straszne, jestem w szoku. Dobrze, że są tam osoby czuwające nad bezpieczeństwem tych wdzięcznych i pięknych ptaków”, „Co wy tam macie? Rekiny?”, „Biedne maluchy!”

— rozpisywali się internauci.

Część komentujących zwraca jednak uwagę, że w przyrodzie takie sytuacje są normalne. „Natura” — komentuje krótko jeden z użytkowników Facebooka. „Naturalny łańcuch pokarmowy, żaden dramat, to jest natura” — zauważa kolejny internauta.

Zarząd Zieleni Warszawy wyjaśnia w komentarzach, że matkę nurogęsi i jej pisklę pożarł najprawdopodobniej sum. Zwróciliśmy się z pytaniem do Zarządu Zieleni Warszawy o więcej szczegółów. Czekamy na odpowiedź.

Sum europejski to jedna z największych ryb słodkowodnych występujących w Polsce i skuteczny drapieżnik. Żywi się m.in. rybami, płazami, drobnymi ssakami oraz ptakami wodnymi, jeśli ma okazję je schwytać. Choć opisane zdarzenie może budzić silne emocje, mieści się w naturalnych zachowaniach tego gatunku i pokazuje, że również w miejskich parkach przyroda rządzi się własnymi prawami.