Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop o rozwodzie poinformowali za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Wielu uważa rozwód za koniec świata. Dla nas to początek nowego bardziej dopasowanego do tego, kim dziś jesteśmy i dokąd osobno zmierzamy” — napisali.
Para podkreśliła, że choć ich drogi jako małżonków się rozchodzą, pozostają w dobrych relacjach — zarówno jako przyjaciele, jak i rodzice swojej córki Zosi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Była żona Marcina Prokopa unikała medialnego rozgłosu
Niespełna miesiąc po ogłoszeniu rozstania Maria Prażuch-Prokop udzieliła pierwszego wywiadu. W rozmowie z WP Kobieta podkreśliła, że nigdy nie czuła się częścią świata show-biznesu. — Tradycyjne media, wielkie gale, czerwone dywany — to świat aktorów, piosenkarzy i dziennikarzy. Ja buduję społeczność kobiet zainteresowanych jogą i świadomym życiem w internecie. To, że mój były mąż jest osobą rozpoznawalną, nie oznaczało dla mnie automatycznego wejścia w ten świat — zaznaczyła była żona Marcina Prokopa.
Nigdy tego nie chciałam. To był świadomy wybór, ale nie nazwałabym tego „milczeniem”. Po prostu nie chciałam zapraszać obcych do naszego życia prywatnego. Wypowiadam się publicznie wtedy, kiedy czuję, że to ma sens — o swojej pracy, ścieżce zawodowej, rozwoju. Natomiast nie miałam potrzeby bycia „widoczną” jako czyjaś partnerka
— dodała.
Zapytana o to, skąd czerpie spokój w czasie życiowych zmian, Maria Prażuch-Prokop wskazała na jogę, którą praktykuje i naucza od lat. — Joga bardzo mnie tego nauczyła. Nie mówię tu tylko o praktyce fizycznej, ale o całym systemie, który uczy uważności, zatrzymania się, przyglądania się sobie i swoim reakcjom — wyjaśniła była żona Marcina Prokopa.
Dzięki tej praktyce nauczyła się, że nie wszystko wymaga komentarza czy publicznego rozgrywania. — Ten spokój bierze się też z akceptacji — tego, że życie składa się z różnych etapów i że nie każdy z nich trwa wiecznie. Dziś czuję, że jestem we właściwym miejscu — podsumowała.
Była żona Marcina Prokopa o sytuacji po rozwodzie. „Nagła fala”