W niedzielny wieczór ekipa z Londynu rozegrała jeden ze swoich najlepszych meczów w trwającym sezonie. Tottenham Hotspur przebudził się w kluczowym momencie sezonu i wreszcie zagrał na miarę potencjału.
Goście znaleźli sposób na defensywę Aston Villi już w 12. minucie niedzielnego starcia. Conor Gallagher znalazł sobie trochę miejsca przed polem karnym i płaskim uderzeniem sprawił, że piłka była poza zasięgiem bramkarza.
ZOBACZ WIDEO: Nie myślał ani chwili. Dlatego Semirunnij oddał medal dla Cancer Fighters
Tottenham wyraźnie był stroną przeważającą i dążył do zdobycia drugiej bramki. Bliski szczęścia był Joao Palhinha, po którego strzale z dystansu Emiliano Martinez z ogromnym trudem sparował piłkę na lewy słupek.
W 25. minucie nadal trwało oblężenie pola karnego gospodarzy. Mathys Tel precyzyjnie zacentrował, natomiast Richarlison silnym strzałem głową nie dał absolutnie żadnych szans Martinezowi na skuteczną interwencję.
Aston Villa oddała jedyny celny strzał w szóstej minucie doliczonego czasu, zamieniając go na bramkę. Matty Cash znakomicie dośrodkował lewą nogą, a Emiliano Buendia głową wpakował piłkę do siatki. Reprezentant Polski zaliczył czwartą asystę w bieżącym sezonie.
Tottenham wygrał 2:1 i awansował na 17. miejsce w stawce Premier League, tuż nad West Ham United znajdującym się w strefie spadkowej. Aston Villa niezmiennie jest piąta w tabeli angielskiej elity.
Aston Villa – Tottenham Hotspur 1:2 (0:2)
0:1 – Conor Gallagher 12′
0:2 – Richarlison 25′
1:2 – Emiliano Buendia 90+6′