Pierwsze spotkanie w dwumeczu FC Barcelony z Bayernem Monachium zakończyło się remisem 1:1. W rewanżu było 4:2 dla zespołu z Katalonii, który awansował do finału Ligi Mistrzyń. Ewa Pajor ponownie stanie przed szansą odniesienia pierwszego w karierze zwycięstwa w europejskim pucharze. Już za niespełna miesiąc los trofeum rozstrzygnie się w jednym, decydującym meczu.

W rewanżu z Bayernem była zawodniczka VfL Wolfsburg strzeliła gola w 54. minucie, przyczyniając się do wyeliminowania przeciwnika. Strzałem głową wykorzystała dośrodkowanie Salmy Paralluelo. Dwoma golami cieszyła się Alexia Putellas i jednym Salma Paralluelo.

Już po ostatnim gwizdku Ewa Pajor zareagowała emocjonalnie na awans do finału. Fotoreporterzy, a także kamera klubowej telewizji pokazali, że 29-letnia Polka przyklękła na boisku, zakrywając twarz dłońmi. Potrzebowała chwili na dojście do siebie i okazanie radości zamiast wzruszenia.

ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?

Do Ewy Pajor podeszła Esmee Brugts i pomogła jej wstać. Wkrótce cała drużyna cieszyła się wspólnie finałem.

„Sekret tej drużyny? Zawsze razem” – podpisała nagranie z udziałem Ewy Pajor i Esmee Brugts osoba prowadząca profil FC Barcelony w portalu społecznościowym X.

Katalońskie media komplementowały Ewę Pajor po meczu, porównując jej wykończenie sytuacji bramkowej do Roberta Lewandowskiego. FC Barcelona będzie liczyć na Ewę Pajor również w ostatnim meczu rozgrywek.

Finał Ligi Mistrzyń zostanie rozegrany 23 maja w Oslo. Polka zagra w nim o pierwsze w karierze zwycięstwo w europejskim pucharze, a dodatkowo o koronę królowej strzelczyń. Do tego momentu strzeliła dziewięć goli i dzieli pierwsze miejsce w klasyfikacji z Alessią Russo z Arsenalu.

Zobacz zachowanie Ewy Pajor po meczu z Bayernem: