Horngacher miał wrócić do reprezentacji Polski w roli koordynatora szkolenia. Sam zgłosił się do PZN, widząc potencjał w naszych skoczkach. Jego warunkiem było jednak to, żeby cały zarząd związku się zgodził. Tak się jednak nie stało.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo PZN zastopował Stefana Horngachera

Część członków zarządu ma mieć za złe Austriakowi, że kiedy ten poprzednim razem prowadził polską kadrę, to zamykał on treningi dla polskich szkoleniowców oraz działaczy. Problemem miały też być zarobki Horngachera, który życzył sobie niemałych pieniędzy.

Trener naszej kadry Maciej Maciusiak był zwolennikiem zatrudnienia Austriaka przede wszystkim ze względu na jego wiedzę o sprzęcie. Na razie jednak do podpisania umowy nie doszło. Wszystko dlatego, że 13 czerwca odbędą się wybory nowego zarządu. Odroczenie podpisania kontraktu i formalnego rozpoczęcia współpracy nie spodobało się sztabowi kadry skoczków, bo ten już od jakiegoś czasu radził się Horngachera.

Ostatecznie Austriak na zaproszenie zarządu PZN stawi się na poniedziałkowym treningu reprezentacji Polski i według informacji Interii ma podpisać umowę ze związkiem. Dodatkowo Horngacher miał nieco obniżyć swoje wymagania finansowe, co pozytywnie wpłynęło na decyzję PZN. W poniedziałek ma zostać wydane oświadczenie w sprawie austriackiego trenera, a z niego mamy się dowiedzieć wszystkich szczegółów.