W poniedziałek Polski Związek Narciarski wydał komunikat ws. zatrudnienia Stefana Horngachera na stanowisku koordynatora systemu szkolenia.

„W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących precyzyjny podział kompetencji, jasno określony zakres odpowiedzialności oraz długofalową wizję funkcjonowania systemu szkolenia” – czytamy w komunikacie PZN.

ZOBACZ WIDEO: To będzie jego nowa rola? Małysz odpowiada

„We współpracy ze sztabami trenerskimi Zarząd PZN wypracował założenia i zatwierdził formułę działania. Stefan Horngacher rozpoczął już pracę w Polsce i będzie pełnił funkcję koordynatora systemu szkolenia, ściśle współpracując z trenerami kadr narodowych. Model współpracy zakłada jednoznaczny podział odpowiedzialności, określony zakres kompetencji oraz jasno zdefiniowane, mierzalne cele sportowe” – poinformował PZN.

Horngacher – druga praca w Polsce

Przypomnijmy, że Horngacher był już zatrudniony w naszym kraju. W latach 2016-19 pracował na stanowisku głównego trenera reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Pod jego wodzą Biało-Czerwoni osiągali znaczące sukcesy.

Kamil Stoch w Pjongczangu (2018) wywalczył olimpijskie złoto na dużej skoczni. Triumfował także – dwukrotnie – w Turnieju Czterech Skoczni. W 2017 r. Polacy zdobyli mistrzostwo świata w konkursie drużynowym w Lahti, zaś dwa lata później Dawid Kubacki sięgnął po złoto na skoczni normalnej (na MŚ w Seefeld).

Po zakończeniu pracy w Polsce – wiosną 2019 r. – Stefan Horngacher przeniósł się do Niemiec. Prowadził tamtejszą kadrę przez siedem sezonów. Ukoronowaniem jego pracy był złoty medal Philippa Raimunda na igrzyskach Mediolan-Cortina (na skoczni normalnej).

Negocjacje Małysz – Horngacher

W ostatnich tygodniach trwała saga z zatrudnieniem Horngachera w Polsce. W rozmowy zaangażowany był prezes PZN Adam Małysz, który ustalił warunki z Horngacherem. Ogłoszenie w tej sprawie miało pojawić się w połowie kwietnia.

Jednak po tym, gdy Małysz ujawnił, że nie będzie się ubiegać o kolejną kadencję, sprawa utknęła w martwym punkcie. Początkowo mówiło się, że decyzję w tej sprawie podejmie nowy zarząd, po czerwcowych wyborach. Ostatecznie jednak temat udało się rozwiązać już teraz.

– Można powiedzieć, że w pewnym momencie wręcz zapewniałem go, że będziemy razem pracować, więc tym trudniej było do niego zadzwonić i przekazać mu te informacje. Myślę, że niejedna osoba na jego miejscu by się obraziła i zrezygnowała, poszła gdzie indziej. Stefan jednak zna Polskę, zna to środowisko – tłumaczył w rozmowie ze skijumping.pl Adam Małysz (więcej TUTAJ>>).