Tak jest - Andrzej Zoll

Profesor Zoll: prezydent łamie niewątpliwie konstytucję

Źródło: TVN24Prezydent łamie konstytucję, uniemożliwia prawidłowe działanie Trybunału Konstytucyjnego – powiedział były prezes TK Andrzej Zoll w TVN24. Podkreślił, że choć Karol Nawrocki ma silny mandat z wyborów powszechnych, to „nie znaczy, że ma być łamany artykuł 10 konstytucji, który mówi o zasadzie podziału władzy”.

Gościem poniedziałkowego „Tak jest” w TVN24 był były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były Rzecznik Praw Obywatelskich i były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej profesor Andrzej Zoll.

Mówił między innymi o powołanej przez Karola Nawrockiego Radzie Nowej Konstytucji, która ma pracować nad projektem nowej ustawy zasadniczej. – Nie konstytucję trzeba zmieniać, tylko prezydent powinien zastanowić się, czy jego działania są zgodne z obowiązującą konstytucją, czy tę konstytucję łamią – ocenił.

Dodał, że „można pokazać wiele przypadków”, w których „konstytucja została jawnie złamana”. Jako jeden z nich podał nieprzyjęcie ślubowania od czterech z sześciu wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – To jest skandaliczna sytuacja. Od prawie dwóch miesięcy (są) osoby prawidłowo wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, proces ich wyborów został zakończony 13 marca, a prezydent bez zwłoki miał przyjąć ślubowanie – stwierdził.

Zoll ocenił, że „nie ma tutaj żadnego uzasadnienia”. – Prezydent niewątpliwie łamie konstytucję, uniemożliwiając prawidłowe funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził.

– Jestem bardzo przerażony tym, co się zaczyna w Polsce dziać. Myślę, że pójście w kierunku prezydenckiego systemu to jest takie zbliżenie się do systemu panującego w Rosji. Putin jest właśnie prezydentem, który ma bardzo szeroką władzę, można powiedzieć absolutną, więc chyba nie powinniśmy dążyć do tego, żeby w tym kierunku pójść – dodał.

Zoll: prezydent przyjął rolę trzeciej izby parlamentu

Zoll był też pytany o prezydenckie weta. – W ciągu kilku miesięcy prezydent zastosował weto w stosunku do 32 ustaw. To znaczy, że właściwie przyjął rolę trzeciej izby parlamentu – mówił.

Dodał, iż „prezydent ma bardzo silny mandat” wynikający z wyborów powszechnych, ale „to nie znaczy, że ma być łamany artykuł 10 konstytucji, który mówi o zasadzie podziału władzy”. – Prezydent nie ma władzy ustawodawczej – podkreślił prof. Zoll.

Zwrócił też uwagę, że prezydent ma możliwość zgłoszenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. – Jeżeli Trybunał stwierdzi, że ustawa jest niekonstytucyjna, skończy się bieg tego procesu legislacyjnego. Jeżeli Trybunał stwierdzi, że jest konstytucyjna, to prezydent jest zobowiązany do podpisania ustawy – wyjaśnił.

Na uwagę, że do tego potrzebny jest działający Trybunał Konstytucyjny, Zoll odparł, że „domyśla się”, dlaczego prezydent nadal nie przyjął ślubowania od czwórki wybranych sędziów. W jego ocenie „chodzi o to, żeby został w Trybunale stan, który jest dzisiaj”.

– Dopuszczenie do orzekania tych dwóch osób jeszcze nie zmienia stanu faktycznego w Trybunale Konstytucyjnym. Te dwie osoby nie zdecydują w tym punkcie, w którym chodzi o oczekiwane rozstrzygnięcie Trybunału. Jeżeliby przyszły jeszcze cztery osoby wybrane już przez Sejm, to wtedy proporcja w Trybunale zostaje zmieniona. A prezydent chce takiego składu, który jest dotychczas w sprawach jego wniosków do Trybunału – stwierdził.