To już drugi z rzędu kompletnie nieudany sezon Realu Madryt. „Królewscy” najpewniej zakończą rok bez żadnego zdobytego trofeum. Matematycznie mają jeszcze szanse na mistrzostwo Hiszpanii, ale realistycznie patrząc tylko kompletna katastrofa FC Barcelony dałaby im tytuł La Ligi.
Nic więc dziwnego, że sporo kibiców i członków drużyny jest sfrustrowanych. Gniew nie ominął największej gwiazdy zespołu w tym Kyliana Mbappe. Francuz strzelił dla zespołu 41 goli, ale i tak znajduje się pod ostrzałem ze względu na swoje wzbudzające wątpliwości zachowania.
ZOBACZ WIDEO: To najbliższy rywal Szpilki. „Bardzo ciężka walka”
„Mbappe oddalił się od zespołu. I nie chodzi wyłącznie o kontuzje, które wyłączyły go z codziennego funkcjonowania drużyny i wielu meczów w tym roku. W Valdebebas mówi się o jego niektórych kontrowersyjnych zachowaniach, które nie spotkały się z aprobatą w szatni. Co więcej, walka o wpływy między Viniciusem a Mbappe (choć prywatnie utrzymują dobre relacje, czego dowodem jest niedawna wspólna kolacja z partnerkami) wyraźnie przechyla się na korzyść Brazylijczyka” – pisze „Marca”.
Dziennikarze podają, że pod nieobecność Francuza większą rolę w zespole zaczynał przejmować właśnie Vinicius Junior. Narastające problemy zdrowotne powodują narastanie dystansu pomiędzy resztą zespołu, a Mbappe.
„Z Viniciusem drużyna idzie na całość, z Mbappe już niekoniecznie. Ostatnie miesiące w pewnym stopniu naruszyły jedność z Francuzem. To oddalenie w Valdebebas zauważono na wszystkich poziomach – zarówno wśród zawodników, jak i sztabu szkoleniowego. Pewne sygnały było widać przy zmianie w meczu z Betisem po jego kontuzji: Mbappe schodził z boiska wyraźnie sfrustrowany, chłodno przywitał się z Arbeloą i niechętnie tłumaczył, co mu dolega” – zauważył autor.