W nowojorskim Metropolitan Museum of Art gwiazda muzyki latynoskiej była nie do poznania. Bad Bunny, czyli Benito Antonio Martínez Ocasio, w pełni podporządkował się motywowi przewodniemu „Moda to sztuka”, prezentując się w eleganckim, czarnym garniturze z Zary. Jednak to nie stylizacja przykuła największą uwagę, lecz spektakularna charakteryzacja — 32-latek wyglądał na ponad dwa razy starszego. Siwe włosy, bujna broda, krzaczaste brwi oraz wyraziste zmarszczki na twarzy i dłoniach sprawiły, że trudno było rozpoznać popularnego wokalistę.
Za niezwykłą metamorfozą stał Mike Marino — twórca słynnych halloweenowych kostiumów Heidi Klum, który przygotował dla Bad Bunny’ego pełną maskę z protez. Artysta wszedł po schodach Met, wspierając się czarno-złotą laską, co dopełniło wizerunku sędziwego dżentelmena.
To już piąty z rzędu rok, kiedy Bad Bunny zachwyca oryginalnością na Met Gali. W ubiegłym roku pojawił się w brązowym garniturze wpisującym się w motyw „Tailoring Black Style”. Dwa lata temu, jako współgospodarz gali obok Zendayi, Jennifer Lopez i Chrisa Hemswortha, wybrał gorsetowy garnitur projektu Johna Galliano.
Bad Bunny nie był jedyną gwiazdą, która przyciągnęła spojrzenia na tegorocznej Met Gali. Na czerwonym dywanie pojawiły się największe nazwiska świata show-biznesu i mody.
Bad Bunny na Met Gali 2026 [ZDJĘCIA]
PAP/EPA/SARAH YENESEL
PAP/EPA/SARAH YENESEL