Kacper Woryna od początku tego sezonu spisuje się bardzo dobrze. Ale nie zawsze tak było. Niektóre sezony we Włókniarzu miał przeciętne.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tylko Woryna
W Motorze się jednak odrodził i kto wie, czy to właśnie ten ruch nie okaże się kluczowy dla jego kariery. — Jakiś czas temu sam Tomasz Gollob namawiał mnie, abym przekonać Stal Gorzów na transfer Kacpra Woryny — wyjawia Władysław Komarnicki, prezes honorowy Stali i senator RP. — Pamiętam te słowa Tomka do dziś, „senatorze, tylko Woryna, tylko Woryna”. Nie chcę deprawować nazwiska, na które wtedy zdecydowano się postawić, ale chyba Tomasz Gollob jak pokazało Landshut wiedział co mówi — dodał Komarnicki.
Senator Komarnicki był pod wrażeniem sukcesu Woryny w Grand Prix Niemiec. — To jest bardzo mądry i rozsądny człowiek — mówi Komarnicki. — Osobiście bardzo go lubię. Miałem przyjemność poznać go zresztą osobiście. Kilka lat temu szukałem gadżetów na WOŚP, a on przekazał kevlar, który osiągnął zawrotną kwotę. Jeżeli chodzi o sukces w Landshut, to sam nie wierzył, że jest w stanie to wygrać. Oczywiście puszczał pewne sygnały, że jest mocny, ale w debiucie wygrać Grand Prix, to jest coś wyjątkowego. W Landshut pokazał, że jest kompletny, doświadczony i rozumie ten sport — dodał.
To będzie rok Woryny
A jak senator Komarnicki widzi Worynę w kolejnych turniejach Grand Prix? — To będzie jego rok w Grand Prix. Nie mówię, że zostanie mistrzem świata, ale będzie w czołówce. Myślę, że spokojnie się utrzyma, a więc zajmie miejsce w pierwszej siódemce. Poczuł ten smak zwycięstwa i już tak szybko nie spuści z tonu — zakończył Komarnicki.