Polska 2050 chce, by zmiana weszła w życie jeszcze w tym roku. Tymczasem – jak wynika z nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski – premier Donald Tusk miał naciskać na wycofanie się z tego pomysłu.

Polska 2050 zdeterminowana


Według ustaleń WP szef rządu podczas jednej z ostatnich rozmów miał „stanowczo zakomunikować” minister funduszy Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, by przestała forsować podniesienie progu. Polska 2050 nie zamierza jednak odpuszczać. – Będziemy bardzo mocno stawiać w negocjacjach budżetowych, żeby pieniądze na podwyższenie drugiego progu znalazły się w tym roku. To deklaruję bardzo serio – mówi wiceminister Jan Szyszko.


Politycy ugrupowania wprost sugerują, że blokada projektu ma charakter polityczny. – Nie może być tak, że ktoś próbuje nie dać tych pieniędzy na podwyższenie drugiego progu podatkowego w tym roku, żeby zrobić to w roku wyborczym, jako inicjatywę innej partii – podkreśla Szyszko (cyt. za Wirtualną Polską).


Z nieoficjalnych rozmów, na które powołuje się WP, wynika, że w Polsce 2050 panuje przekonanie, iż Koalicja Obywatelska może chcieć wykorzystać podobne rozwiązanie dopiero przed wyborami w 2027 roku. – Tusk na pewno szykuje coś ekstra; albo podwyższenie kwoty wolnej, albo podwyższenie progu – mówią rozmówcy portalu.

Projekt już na stole


Polska 2050 zaprezentowała projekt zmian 14 kwietnia w Sejmie. Zakłada on podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 tys. do 140 tys. zł. Ugrupowanie argumentuje, że obecne przepisy coraz mocniej uderzają w klasę średnią. – To nie jest radykalne rozwiązanie, to jest potrzebne, racjonalne i sprawiedliwe – mówiła minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.


Zgodnie z zapowiedziami, zmiany mają być finansowane m.in. z podatku cyfrowego oraz wyższych wpływów z akcyzy na alkohol. Autorzy przekonują, że pozwoli to zachować równowagę budżetową. – Osoby, które zarabiają ok. 14 tys. brutto w zasadzie zaoszczędzą ponad 2 600 zł – wyliczała posłanka Ewa Schädler. Z kolei poseł Piotr Strach zwracał uwagę na skalę zjawiska: – Już prawie jedna trzecia nauczycieli wpadnie w drugi próg podatkowy – wskazywał.


Koalicja Obywatelska patrzy na projekt sceptycznie, wskazując na ograniczenia budżetowe. Jak pisze Wirtualna Polska, kluczowe decyzje w tej sprawie należą do ministra finansów Andrzeja Domańskiego.


Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz oskarża KO. „Polują na posłów Polski 2050”Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz zdecydowała ws. Hennig-Kloski. „To, czego oczekiwaliśmy, stało się”