Sytuacja w śląskim WOT była bezprecedensowa w skali całej armii. Przypomnijmy: Onet ujawnił, że poprzedni dowódca, płk Paweł Piątkowski, miał roztoczyć parasol ochronny nad oficerem oskarżonym o gwałt na osobie niepełnoletniej. Reakcja MON po publikacji była stanowcza — żołnierz podejrzany o napaść seksualną został wydalony z armii w trybie natychmiastowym, a płk Piątkowski decyzją dowódcy WOT trafił do rezerwy kadrowej.Koniec bezkrólewia i „zabawy w chowanego”Wtedy jednak rozpoczął się groteskowy spektakl. Płk Piątkowski zapadł się pod ziemię. Dowództwo WOT przez wiele tygodni nie było w stanie skutecznie doręczyć mu decyzji o odwołaniu. Oficer unikał Żandarmerii Wojskowej i przełożonych, co w wojsku uznawane jest za skrajny przejaw niesubordynacji. W tym czasie w brygadzie pracowały dwie komisje kontrolne — jedna wysłana przez Ministerstwo Obrony Narodowej, druga przez dowódcę WOT. Już wstępne wyniki tych kontroli pokazały skalę nieprawidłowości, jakie miały miejsce w brygadzie: od afer finansowych po mobbing wobec żołnierzy.

W kuluarach wojska huczało od plotek. Nie jest tajemnicą, że płk Piątkowski to wieloletni zaufany współpracownik gen. Wiesława Kukuły, obecnego szefa Sztabu Generalnego. Obaj służyli razem w Jednostce Wojskowej Komandosów w Lublińcu, a później budowali struktury WOT. W wojsku pojawiały się podejrzenia, że gen. Kukuła będzie chciał zachować wpływy w śląskiej brygadzie i przepchnąć tam swojego kandydata na dowódcę.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Aby uciąć te spekulacje i uniknąć oskarżeń o kumoterstwo, dowódca WOT gen. Krzysztof Stańczyk zdecydował się na ruch niestandardowy: zorganizował otwarty casting na stanowisko dowódcy 13. Brygady.

— Stańczyk musiał pokazać, że stawia na merytokrację, a nie na stare układy — mówi Onetowi jeden z oficerów z Dowództwa Terytorialsów.

Kim jest nowy dowódca?

Zwycięzcą castingu został płk Przemysław Kubicki. Choć w mediach jego nazwisko pojawia się rzadko, nasi rozmówcy twierdzą, że jest sprawnym oficerem, który dobrze zna Wojska Obrony Terytorialnej. Co o nim wiemy?

Przez lata służył w strukturach Terytorialsów, był m.in. zastępcą dowódcy 6. Brygady Obrony Terytorialnej, a następnie trafił do dowództwa tych wojsk, gdzie służył w centrum operacyjnym. Kilka lat temu opuścił WOT, by zdobyć doświadczenie w wojskach operacyjnych, co daje mu szersze spojrzenie na współczesne pole walki. Obecnie służy w 2. Korpusie. Płk Kubicki ukończył też prestiżowy kurs generalski w Kanadzie.

Misja: sprzątanie stajni Augiasza

Nominacja z rąk wicepremiera Kosiniaka-Kamysza to dopiero początek. Płk Kubicki wchodzi do jednostki poturbowanej wizerunkowo i moralnie. 13. Śląska Brygada na początku swojego istnienia była stawiana za wzór innym brygadom. Wszystko zmieniło się, gdy zaczął nią dowodzić płk Piątkowski. Teraz nowy dowódca musi zmierzyć się z traumą po ujawnionych skandalach obyczajowych.

— Kubicki musi nie tyle dowodzić, ile przeprowadzić tam głęboką reformę. Musi sprawdzić, kto jeszcze wiedział o zamiataniu spraw pod dywan i kto brał w tym udział — słyszymy od informatora zbliżonego do MON.

Czy „człowiek z zewnątrz” zdoła przeciąć lokalne układy i przywrócić godność śląskim Terytorialsom? — Myślę, że wniesie do tej brygady spokój i rozwagę oraz opanuje chaos, który tam zapanował — mówi nasz rozmówca z dowództwa WOT.

Wojsko patrzy na ten eksperyment z uwagą. Jedno jest pewne: jutrzejszy podpis ministra kończy jeden z najczarniejszych rozdziałów w krótkiej historii WOT.