Dla piłkarek urodzonych w roku 2009 jest to turniej docelowy w tej kategorii wiekowej. Część z nich była już bogatsza o doświadczenie sprzed roku, choć teraz to one stanowiły trzon zespołu prowadzonego przez Paulinę Kawalec. Przed turniejem z polskiej kadry płynęły sygnały o odwadze i ambitnych celach.
– Proces budowania tego zespołu trwa już kilka lat. Przez ten czas, jak każda drużyna mieliśmy swoje wzloty i upadki. Dziś jesteśmy już moim zdaniem wystarczająco daleko, by myśleć o awansie na mistrzostwa świata, które odbędą się w Maroku. By to zrobić, trzeba zająć pierwsze lub drugie miejsce w grupie lub z trzeciej pozycji walczyć o kwalifikację w barażach. Stać na na to – zapowiadała w rozmowie z portalem „Łączy Nas Piłka” pomocniczka Maja Kwiatkowska.
ZOBACZ WIDEO: Jędrzejczak komentuje zamieszanie w PKOl. „Czekamy na spotkanie”
Jednak dość szybko okazało się, że z reprezentacją Francji zdecydowanie nie będzie łatwo. W 17. minucie Maja Wiśniewska sfaulowała w naszym polu karnym Leę Motykę, a napastniczka rywalek ze spokojem wykorzystała rzut karny. Trzy minuty później było już 2:0 dla Les Bleues, gdy Hannę Buchtę pokonała Rachael Adedini.
Jeszcze zanim oba zespoły zeszły na przerwę, Francuzki nie tyle podwyższyły, co podwoiły prowadzenie. W 41. minucie przepiękne, precyzyjne zagranie z ostrego kąta zaprezentowała Elise Dhallui, a po chwili cieszyła się z gola.
Z kolei w 45. minucie Adedini świetnym podaniem z prawej strony znalazła w polu karnym Elsa Prezelin. A że akcja miała naprawdę imponujące tempo, polska obrona zwyczajnie za nią nie nadążyła. Taki bagaż do przerwy ekipy trener Pauliny Kawalec musiał niezwykle ciążyć.
W drugiej połowie gra z obu stron już się uspokoiła. Polki próbowały walczyć o trafienie honorowe. Próbowały wprowadzona z ławki Maja Grzechnik, Wiktoria Zgrzeba czy Zofia Centrowska, ale żadna z tych prób nie leciała w światło bramki Clelii Ducreux.
A Francja udokumentowała swoją przewagę jeszcze jednym trafieniem w 86. minucie. Świetne podanie z lewej strony od Mayry Bento otrzymała Candice Thomas, która nawinęła jedną z obrończyń reprezentacji Polski i mocnym strzałem prawą nogą z 15. metra zdobyła gola numer pięć.
Polki nie straciły szans na wyjście z grupy. Przed nimi jeszcze dwa mecze – 8 maja o 19:00 z Finlandią i 11 maja z Hiszpanią. Do półfinału awansują po dwa najlepsze zespoły, ale ekipy z trzecich miejsc zmierzą się ze sobą w barażu o awans na MŚ.
Francja U-17 – Polska U-17 5:0 (4:0)
1:0 – Lea Motyka 17′ – z karnego
2:0 – Rachael Adedini 20′
3:0 – Elise Dhallui 41′
4:0 – Elsa Prezelin 45′
5:0 – Candice Thomas 86′