WHO przekazała we wtorek, że na statku wycieczkowym, na którym stwierdzono zakażenie hantawirusem, mogło dojść do transmisji z człowieka na człowieka. Według informacji przytoczonych przez PAP, patogen wykryto na pokładzie luksusowego holenderskiego MV Hondius, który ok. trzech tygodni temu wyruszył z Ushuai w południowej Argentynie z 150 osobami na pokładzie. Trzy osoby z wycieczkowca zmarły prawdopodobnie w wyniku epidemii (para Holendrów i Niemiec). Jednostka znajduje się obecnie u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka i ma kontynuować rejs do Wysp Kanaryjskich.
Prof. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z PAP zwraca uwagę, że przenoszenie hantawirusa między ludźmi to sytuacja wyjątkowa.
Ekspert wyjaśnia, że naturalnym rezerwuarem hantawirusów są gryzonie, m.in. myszy, szczury czy nornice. Zwierzęta, które przenoszą wirusa, same nie chorują z tego powodu. Do zakażenia u ludzi dochodzi najczęściej przez wdychanie powietrza zanieczyszczonego kałem, moczem lub śliną zakażonych gryzoni; czasem także wtedy, gdy wirus dostanie się do organizmu przez uszkodzoną skórę.
W tym kontekście istotna jest informacja WHO, że otrzymała sygnał, iż na pokładzie statku nie było szczurów. To właśnie dlatego w analizie sytuacji pojawia się wątek ewentualnego przeniesienia patogenu między ludźmi.
Prof. Dzieciątkowski tłumaczy, że zjawisko transmisji hantawirusa Andes z człowieka na człowieka jest znane od kilkunastu lat, ale sama infekcja tym gatunkiem ma występować ekstremalnie rzadko. Zwraca też uwagę na podstawowy podział hantawirusów.
Do tzw. hantawirusów Starego Świata zalicza się te występujące w Azji i Europie, m.in. Hantan, Dobrava i Puumala. Z kolei hantawirusy Nowego Świata występują przede wszystkim w Ameryce Południowej; w tej grupie są m.in. Andes oraz Sin Nombre. Jak podkreśla ekspert, wirusy z tej drugiej grupy poza Ameryką Południową pojawiają się ekstremalnie rzadko.
Rozmówca PAP zaznacza, że statek jest przestrzenią zamkniętą, co może sprzyjać transmisji między ludźmi bardziej niż na otwartym powietrzu. Wyjaśnia również, że różne grupy hantawirusów wiążą się z odmiennymi zespołami chorobowymi.
Hantawirusy Starego Świata mogą wywoływać gorączki krwotoczne z zespołem nerkowym (HFRS), natomiast hantawirusy Nowego Świata mogą prowadzić do hantawirusowego zespołu sercowo-płucnego (HPS). Prof. Dzieciątkowski wskazuje, że właśnie HPS bywa cięższy.
Ekspert dodaje też, że identyfikacja wirusa nie stanowi dziś dużego problemu. Według jego wyjaśnień, przy zastosowaniu odpowiedniej metodologii wykonanie badań tego typu zajmuje ok. dobę.