Cezary Tomczyk w programie „Kropka nad i” w TVN24 ocenił, że Karol Nawrocki oszukał żołnierzy, mówiąc o „polskim SAFE 0 proc.”, i należy mu o tym przypomnieć.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

3 maja minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że „jeżeli wszystko pójdzie dobrze”, to w piątek dojdzie do podpisania umowy SAFE. Z kolei Polska Agencja Prasowa, powołując się na swoje źródła, podała we wtorek, 5 maja, że umowa pożyczkowa dla Polski została zatwierdzona przez Komisję Europejską jako pierwsza.

Cezary Tomczyk o prezydenckim wecie

— Zastanawiam się, co będzie sobie myślał wtedy Karol Nawrocki [gdy zostanie podpisana umowa SAFE], ale mam nadzieję, że będzie głęboko żałował swojej decyzji, bo ona była antypolska — ocenił Cezary Tomczyk. — Ona była wbrew oczywistym oczekiwaniom polskiego wojska, rzadko kiedy generałowie wypowiadają się wprost — dodał na antenie TVN24.

Wiceszef MON w programie „Kropka nad i” przypomniał również o inicjatywie prezydenta, „polskim SAFE 0 proc.”. — Uważam, że właśnie nie można sprawić, żeby nad tą sprawą była cisza. Trzeba prezydentowi o tym przypominać, bo wziął odpowiedzialność za swoją obietnicę, ale też oszukał żołnierzy. Bo powiedział, że jest to alternatywa, że wetuje SAFE i w domyśle daje jakiś inny. I nie ma innego, rząd przyjmuje SAFE, i to jest kompromitacja prezydenta — stwierdził.

Polityk nazwał działania prezydenta „skandalem”. — Jeżeli on [prezydent Karol Nawrocki] żołnierzy oszukuje, a to jest czyste oszustwo, bo tu jest zero złotych, to jest to niebywały skandal. To nigdy by się nie zdarzyło w Stanach Zjednoczonych, nigdy nie zdarzyłoby się we Francji, Wielkiej Brytanii, żeby zwierzchnik sił zbrojnych obiecał coś żołnierzom i nie dotrzymał słowa. Każdy to wie — zaznaczył.

Zdaniem Cezarego Tomczyka weto prezydenta w sprawie unijnego programu SAFE jest wynikiem wpływu prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Zaznaczył przy tym, że politycy tej partii początkowo nie byli przeciwni programowi. — PiS podjęło decyzję, że wybiera interes partii, a nie interes państwa. To znaczy wybrało specjalnie drogę antyeuropejską, na której chce budować swoją zdolność do konfrontacji z Konfederacją i Konfederacją Brauna — stwierdził. — I na tym polega problem — podsumował.