Giorgia Meloni opublikowała post na platformie X, w którym zamieściła zdjęcie wygenerowane przez jednego z domniemanych przeciwników politycznych. Premier Włoch jest ukazana na fotografii w samej bieliźnie. Szefowa rządu postanowiła odnieść się do tej i podobnych „publikacji”.
„W ostatnich dniach krąży kilka moich fałszywych zdjęć, wygenerowanych przez sztuczną inteligencję i przedstawianych jako prawdziwe przez jakiegoś gorliwego przeciwnika. Muszę przyznać, że osoba, która je stworzyła – przynajmniej w przypadku załączonego przykładu – nawet całkiem mnie upiększyła. Pozostaje jednak faktem, że aby zaatakować i wymyślać nieprawdy, wykorzystuje się dziś naprawdę wszystko” – napisała Meloni.
Jak dodała, w obecnych czasach deepfake’i to „niebezpieczne narzędzia, ponieważ mogą wprowadzać w błąd, manipulować i uderzyć w każdego”. Meloni napisała, że ona może się przed tym bronić, ale wiele innych osób nie jest w stanie tego uczynić. Dlatego zaleciła wszystkim swoim obserwatorom na platformie X, aby sprawdzać wiarygodność publikowanych w sieci materiałów.
„Jedna zasada powinna obowiązywać zawsze: sprawdzać, zanim się uwierzy, i uwierzyć, zanim się udostępni. Bo dziś dotyka to mnie, jutro może dotknąć każdego” – napisała Meloni.
Zdjęcia wygenerowane lub przerobione przez AI zaczynają być zmorą dla wielu znanych osób, także ze świata polityki. Wystarczy choćby przypomnieć przeróbkę pokazującą europejskich polityków czekających na przyjęcie w Gabinecie Owalnym przed spotkaniem z Donaldem Trumpem 18 sierpnia 2025 roku. Wielu eurosceptyków udostępniało ją w sieci, pokazując, jak to europejscy premierzy i prezydenci pokornie czekają na przyjęcie przez gospodarza Białego Domu. Okazało się jednak, że obraz został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. W tym przypadku jednak, nim prawda założyła buty, kłamstwo zdążyło obiegnąć cały świat.