Powyższe dane to część najnowszego raportu przygotowanego przez kierownictwo zajmującej się m.in. cywilnym kontrwywiadem agencji. Dokument, od dziś publikowany na stronie internetowej ABW, stanowi powrót do tradycji tego typu podsumowań, zaprzestanej w 2015 r.

Dane z raportu publikujemy w Onecie jako pierwsi.

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Rafał SyryskoDarek Delmanowicz / PAP

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Rafał Syrysko

„Najpoważniejszym wyzwaniem [ABW] pozostaje aktywność dywersyjna wymierzona w Polskę, inspirowana i organizowana przez rosyjskie służby specjalne” — pisze we wstępie do raportu „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego 2024–2025. Wybrane aktywności” jej szef płk Rafał Syrysko, który stanowisko to objął po wyborach w 2023 r., ze służbami specjalnymi związany od 1992 r.

„To zagrożenie było i jest realne i bezpośrednie. Wymaga pełnej mobilizacji. Dzięki determinacji, profesjonalizmowi i zaangażowaniu funkcjonariuszy ABW udało się zapobiec licznym aktom dywersji wymierzonym w obiekty wojskowe, infrastrukturę krytyczną, obiekty użyteczności publicznej oraz miejsca związane z organizacją wsparcia dla walczącej Ukrainy. Tam, gdzie zapobieżenie aktom dywersji okazało się niemożliwe, Agencja skutecznie identyfikowała, ścigała oraz doprowadzała do skazania sprawców i organizatorów” — czytamy w dalszej części.

Jak wyglądało to jednak w praktyce?

Szpiedzy Rosji i Białorusi. Agenci z Polski i państw byłego Związku Radzieckiego

Choć z uwagi na specyfikę prowadzonych przez ABW działań, autorzy raportu nie ujawniają wszystkich okoliczności prowadzonych przez siebie działań, w dokumencie udokumentowane zostały najważniejsze z nich. Wiele z nich nie było dotychczas znanych opinii publicznej.

Strona tytułowa raportu Agencji Bezpieczeństwa WewnętrznegoZdjęcia własne

Strona tytułowa raportu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

I tak w styczniu 2024 r., dzięki informacjom zebranym przez agencję, udało się wysłać do sądu akt oskarżenia przeciwko Januszowi N., funkcjonującemu wśród polskich i europejskich parlamentarzystów, podejrzanemu o działanie na rzecz rosyjskich służb specjalnych.

Cztery miesiące później podobny los spotkał obywatela Ukrainy Oleksandra D., oskarżonego o podżeganie do szpiegostwa. Zatrzymani zostali również obywatel Polski Kamil K. i dwóch Białorusinów — Stepan K. i Andriei B., dokonujący podpaleń na zlecenie rosyjskich służb.

W czerwcu 2024 r. do sądu skierowany został akt oskarżenia przeciwko dwóm obywatelom Federacji Rosyjskiej — Andriejowi G. oraz Aleksiejowi T. — podejrzanym o działalność na rzecz obcego wywiadu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W listopadzie wpadł Yaraslau S. — Białorusin podejrzewany o usiłowanie podpalenia obiektów w Gdańsku. W marcu 2025 r. Siergiej P. z Ukrainy podjął się na rzecz Rosji prowadzenia rozpoznania obiektów wojskowych w naszym kraju.

Funkcjonariusze ABW podczas wykonywania działań operacyjnych Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Funkcjonariusze ABW podczas wykonywania działań operacyjnych

W czerwcu do sądu skierowano z kolei akt oskarżenia przeciwko obywatelce Ukrainy Kristin S., której ABW i prokuratura zarzucają planowanie działań sabotażowych na terenie Polski i tym samym sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa eksplozji materiałów wybuchowych.

W lipcu funkcjonariusze agencji zatrzymali obywatela jednego z państw powstałych po upadku Związku Radzieckiego, Anuara B., który pod przykryciem dyplomaty prowadził działalność wywiadowczą godzącą w bezpieczeństwo Polski i NATO.

Proces apelacyjny Aleksieja T. oskarżonego o działalność w Grupie Wagnera PAP/Łukasz Gągulski

Proces apelacyjny Aleksieja T. oskarżonego o działalność w Grupie Wagnera

Sierpień, wrzesień i październik ub. roku to trzy kolejne akty oskarżenia, w tym m.in. przeciwko Polakowi Tomaszowi L., działającemu na rzecz rosyjskiego wywiadu cywilnego, a także dwóm obywatelom Rosji — Igorowi R. oraz Irinie R. — podejrzanym o próbę zamachu bombowego i również pracę na rzecz obcego wywiadu.

„Rosja znajduje się w stanie niewypowiedzianej wojny z Zachodem”

Analitycy ABW nie mają wątpliwości: po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie Polska stała się areną toczącej się po cichu wojny obcych służb.

— Choć formalnie nie jesteśmy w stanie wojny z Federacją Rosyjską, to jako służby specjalne w rzeczywistości jesteśmy jej uczestnikiem od lutego 2022 r. — słyszymy od jednego z naszych źródeł w agencji.

Opinię tę potwierdzają ujęte w raporcie statystyki.

Tylko w ciągu 24 miesięcy lat 2024 — 2025 w Polsce doszło do wszczęcia aż 69 śledztw o charakterze kontrwywiadowczym. To tyle samo, co przez całe, poprzedzające ten okres 32 lata. Bo w latach 1991 — 2023 notowano ich maksymalnie pięć rocznie.

Zestawienie danych dot. działań ABW wobec aktów dywersji i szpiegostwa na rzecz Rosji i Białorusi   https://www.abw.gov.pl/

Zestawienie danych dot. działań ABW wobec aktów dywersji i szpiegostwa na rzecz Rosji i Białorusi

„Od 2022 r. Rosja znajduje się w stanie niewypowiedzianej wojny ze światem Zachodu, a rosyjski wywiad coraz częściej stosuje metody charakterystyczne dla wojsk specjalnych (rozpoznanie i dywersja), swoje przedsięwzięcia realizując w sposób planowy i skoordynowany” — czytamy w raporcie.

Autorzy dokumentu podkreślają zaś, że rosyjskie służby specjalne starają się przenosić na terytorium Polski swoje doświadczenia z działań hybrydowych realizowanych przed rokiem 2022 na terytorium Ukrainy. Wykorzystywać do tego podobne modus operandi.

FSB i GRU. Zauważalna profesjonalizacja działań hybrydowych rosyjskich służb

Celem rosyjskich ataków w latach 2024 — 2025 były nie tylko obiekty wojskowe, infrastruktura kolejowa i krytyczna, ale również wielkopowierzchniowe sklepy. A to — zdaniem ABW — oznacza, że Rosjanie akceptują fakt, iż ich działania mogą prowadzić do ofiar po stronie niebiorących udziału w wojnie Polaków.

Według ustaleń naszych służb za prowadzone u nas operacje dywersyjne odpowiedzialne są przede wszystkim wyspecjalizowane komórki Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i wywiadu wojskowego GRU.

Toczący się przez warszawskim sądem proces w sprawie przygotowywanych aktów sabotażu na terenie Polski PAP/Rafał Guz

Toczący się przez warszawskim sądem proces w sprawie przygotowywanych aktów sabotażu na terenie Polski

„GRU skupia się na celach związanych z sektorem wojskowości, natomiast FSB na pozamilitarnej infrastrukturze krytycznej oraz cywilnych obiektach użyteczności publicznej” — zauważają analitycy ABW. Jak podkreślają jednak — „z uwagi na totalny charakter rosyjskich działań hybrydowych w latach 2024 — 2025 podział ten był nieostry. W praktyce bowiem obie służby prowadziły operacje w stosunku do obiektów wojskowych i cywilnych, w zależności od posiadanych możliwości operacyjnych”.

Minione dwa lata to również zauważalna profesjonalizacja rosyjskich działań dywersyjnych w Polsce.

O ile jeszcze kilka lat wcześniej, choćby w 2023 r., Rosjanie „korzystali” u nas z tzw. jednorazowej agentury, pozyskiwanej przede wszystkim za pomocą mediów społecznościowych, o tyle obecnie większy nacisk zdają się kłaść na wysyłanie do Polski wyspecjalizowanych komórek dywersyjnych, opieranych często o działalność w hermetycznych strukturach przestępczości zorganizowanej, która na naszej wschodniej granicy często działa we współpracy z władzą.

Generał-porucznik Władimir Aleksiejew, pierwszy zastępca naczelnika rosyjskiego wywiadu wojskowego. Zdjęcie: MashŹródło zbiorcze dla obrazków importowanych w ramach Onet Editorial Workflow

Generał-porucznik Władimir Aleksiejew, pierwszy zastępca naczelnika rosyjskiego wywiadu wojskowego. Zdjęcie: Mash

„Rosjanie preferują osoby z doświadczeniem nabytym w strukturach siłowych, np. byłych żołnierzy, milicjantów, najemników z Grupy Wagnera” — zauważa ABW.

Białoruś: werbunek na własnym terenie i przerzucanie agentów do Polski

Kolejnym wywiadem, dla którego Polska stanowi obecnie kierunek priorytetowy, są pozostające w symbiozie z rosyjskimi służby białoruskie.

„Białoruskie służby specjalne prowadzą masowe werbunki na terytorium swojego kraju, a następnie starają się przenosić agentów do Polski” — czytamy w raporcie agencji. — „Przedsięwzięcia te charakteryzują się różnym stopniem profesjonalizmu. W ciągu ostatnich dwóch lat odnotowaliśmy wzrost opresyjnych działań podejmowanych przez białoruskich oficerów wobec obywateli RP typowanych do werbunku (szantaż, przymus bezpośredni)”.

Szczególnym „zainteresowaniem” ze strony Białorusinów mają podlegać obywatele polscy regularnie podróżujący na Białoruś oraz infiltracja mniejszości polskiej w tym kraju.

Zaś przykładem takich działań może być działalność zatrzymanego w lutym br. — jednak nie przez ABW, a Służbę Kontrwywiadu Wojskowego — wieloletniego pracownika Ministerstwa Obrony Narodowej, zatrudnionego w resorcie od lat 90., który wielokrotnie odbywał podróże na Białoruś.

„Białoruski wywiad, zwłaszcza wojskowy, ściśle współpracuje ze swoim odpowiednikiem w Rosji. Swoista symbioza służb obu państwa uległa dalszemu pogłębieniu w związku z inwazją rosyjską na Ukrainę i ograniczeniem możliwości prowadzenia działań na terytorium RP z klasycznych pozycji przykrycia” — odnotowują analitycy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Wywiad Wojskowy Republiki Białorusi również podejmuje intensywne działania rozpoznawcze wobec obiektów Sił Zbrojnych RP i sojuszniczych oraz infrastruktury krytycznej” — dodają.

Terroryzm islamski wciąż groźny. Postępująca radykalizacja Polaków

Kwestie kontrwywiadowcze to najważniejsze obecnie, choć niejedyne, zadania stojące przed ABW. Wśród prowadzonych działań agencja wciąż zajmuje się zwalczaniem islamskiego terroryzmu, ochroną polskich interesów gospodarczych, informacji niejawnych, współpracą ze służbami państw sojuszniczych i ochroną polskiej cyberprzestrzeni.

W kwietniu 2024 r. na wniosek szefa ABW płk. Syryski deportowany został z Polski obywatel Tadżykistanu, który przez agencję został rozpoznany jako członek organizacji Państwo Islamskie.

Dwa miesiące wcześniej zatrzymany został powiązany z tą organizacją Rosjanin Alvi A., a w listopadzie 2025 r. 19-letni Polak przygotowujący się do przeprowadzenia w naszym kraju zamachu terrorystycznego.

ABW nie zaprzestaje śledzenia przejawów terroryzmu na terenie Polski https://www.abw.gov.pl/

ABW nie zaprzestaje śledzenia przejawów terroryzmu na terenie Polski

W raporcie analitycy wskazują również na postępującą polaryzację polskiego społeczeństwa, rozwój fake newsów oraz pogłębiający się wśród obywateli kryzys zaufania do demokracji. I to zarówno po prawej, jak i lewej stronie sporu politycznego.

Wyzwalana w ten sposób radykalizacja służyć może przede wszystkim wrogom polskiej niepodległości.

Dane dotyczące działań o charakterze antyterrorystycznym prowadzonych przez ABW w latach 2024 - 2025 https://www.abw.gov.pl/

Dane dotyczące działań o charakterze antyterrorystycznym prowadzonych przez ABW w latach 2024 – 2025

„Narracja liderów oraz kluczowych aktywistów ruchów o charakterze antypaństwowym często koreluje z wyrażaniem poparcia dla polityki reżimów Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi. Podatność jednostek na tego typu operacje informacyjno-psychologiczne (manipulację i dezinformację) ułatwia radykalizację ich postaw. W efekcie część osób zaczyna bardziej ufać narracji i wzorcom działania promowanym przez Rosję i Białoruś, uznając je błędnie za źródło porządku i siły” — zauważają w ABW.

Fascynacja przemocą wśród młodych. Wpływ serwisów społecznościowych

Dalej w tym wątku analitycy podkreślają radykalizację szczególnie osób młodych, najbardziej podatnych na dezinformację, przede wszystkim płynącą z tzw. serwisów społecznościowych. W raporcie charakteryzują to tak: „Radykalizacja osób nieletnich i młodych dorosłych niesie za sobą ryzyko zachowań przemocowych. Katalizatorem tego procesu jest ekspozycja na treści dystrybuowane w internecie — ze szczególnym uwzględnieniem komunikatorów i platform społecznościowych, w tym forów dla graczy, zapewniających użytkownikom duży stopień anonimowości”.

Wciąż dużym zagrożeniem dla porządku są polscy neonaziści. Na zdjęciu aresztowany tymczasowo Olgierd L. w towarzystwie m.in. członków zespołów Obłęd i Odwet 88.   Onet

Wciąż dużym zagrożeniem dla porządku są polscy neonaziści. Na zdjęciu aresztowany tymczasowo Olgierd L. w towarzystwie m.in. członków zespołów Obłęd i Odwet 88.

I choć nie jest to wyrażane wprost, ustalenia te można, chociażby powiązać ze wciąż zdobywającymi popularność nagraniami tzw. patoinfluencerów, odbywającymi się regularnie i transmitowanymi w sieci walkami celebrytów oraz promocją działań niezgodnych z prawem.

„Skrajne zachowania młodzieży rzadko są uwarunkowane konkretną ideologią. Częściej wynikają z fascynacji przemocą, w tym masowymi morderstwami oraz brutalną aktywnością struktur terrorystycznych” — piszą autorzy raportu „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego 2024–2025. Wybrane aktywności”. „Choć większość zradykalizowanych jednostek ogranicza swoją aktywność do strefy wirtualnej, działając w przestrzeni internetowej, ABW ustaliła już pojedyncze przypadki podejmowania przygotowań do przeprowadzenia ataków terrorystycznych” — kwitują.