Kapitan holownika „Robin Hood”, Martin Bocklage, po akcji ratunkowej otrzymywał groźby śmierci, anonimowe telefony z nękaniem, obelgi w mediach społecznościowych i negatywne opinie o swojej firmie. Sprawa zaszła tak daleko, że wprost mówi, że mógł nie brać w tym wszystkim udziału.

Kontrowersje wokół ratowania wieloryba

— Żałuję, że pomogłem. Myśleliśmy, że ratowanie wieloryba wpłynie pozytywnie na reputację naszej firmy żeglugowej. Stało się wręcz przeciwnie. Początkowo byliśmy wychwalani jako bohaterowie, ale w ostatnich dniach jesteśmy przedstawiani jako mordercy i znęcający się nad zwierzętami — powiedział w rozmowie z „Ostsee Zeitung”.

Mężczyzna zaprzecza, jakoby załoga statku miała wpływ na uwolnienie wieloryba. — Po prostu wykonywaliśmy polecenia. W mediach przedstawiono jednak, że to my zdecydowaliśmy, kiedy wieloryb zostanie uwolniony. To nieprawda — dodał.

Tak przebiegała akcja ratunkowa Timmy’ego

Przypominamy, że udział statku „Robin Hood” w akcji ratunkowej humbaka był istotny, ale nie był on główną jednostką transportową przez cały czas — jego rola zmieniała się w trakcie operacji.

Został włączony do akcji jako jeden z głównych holowników. Jego zadaniem było przejęcie barki z wielorybem i doprowadzenie jej do Morza Północnego. W kolejnej fazie to właśnie on holował barkę z „basenem” dla wieloryba.

Podczas przeprawy przez cieśniny duńskie „Robin Hood” działał w konwoju razem z innymi jednostkami (m.in. „Fortuna B”). Nie tylko holował barkę lub współuczestkniczył w jej holowaniu, ale też zapewniał wsparcie techniczne i logistyczne całej operacji.

W trakcie rejsu nastąpiła zmiana — holowanie przejął holownik „Fortuna B”, natomiast „Robin Hood” pozostał przy konwoju jako jednostka eskortująca/zabezpieczająca.

„Robin Hood” towarzyszył operacji aż do momentu wypuszczenia wieloryba.

Sprawa robi się tym bardziej zawiła, że humbak po wypuszczeniu prawdopodobnie utonął. Po walce z mieliznami Bałtyku był skrajnie wyczerpany, a jego lokalizator nie nadał żadnego sygnału do osób monitorujących miejsce jego pobytu.