
Mieszkańców Gdyni zaniepokoiły oznaczenia na drzewach rosnących wzdłuż ul. Starowiejskiej w centrum miasta. Urzędnicy uspokajają, że nie zamierzają ich wycinać, ale ratować ich stan.
Oznaczyli drzewa, mieszkańcy zaniepokojeni
Głogi z ul. Starowiejskiej zostały oznaczone na korze, co od razu spowodowało lawinę pytań. I nie ma w tym nic dziwnego, bo znaczki na drzewach zazwyczaj zwiastowały ich rychłe wycięcie. A że drzewa w mieście, zwłaszcza w centrum, są na wagę złota, to mieszkańcy od razu zaczęli dopytywać, czy będzie ich jeszcze mniej.
– Działania mają charakter techniczny i służą ocenie ich stanu, a nie przygotowaniom do wycinki. To element prowadzonego monitoringu, który pozwala dokładniej ocenić kondycję zieleni w tej części miasta – podkreślają urzędnicy. – W przyszłości planowane jest stosowanie innych sposobów oznaczania drzew, które nie będą budziły niepotrzebnych obaw – dodają.
Głogi mają już swoje lata
Głogi ze Starowiejskiej mają już bowiem swoje lata. Były sadzone tuż po II wojnie światowej, więc nic dziwnego, że część staruszków ma już oznaki chorób. Wśród nich najczęstsze są infekcje grzybicze czy tzw. zaraza ogniowa.
– Zieleń przy ul. Starowiejskiej ma dla mieszkańców duże znaczenie, dlatego podchodzimy do niej z pełną odpowiedzialnością. Każde drzewo jest pod stałą obserwacją, a decyzje podejmowane są na podstawie rzetelnej oceny jego stanu. Zależy nam zarówno na zachowaniu charakteru tej ulicy, jak i na bezpieczeństwie mieszkańców – zapewnia wiceprezydent Gdyni Maciej Zielonka.
Będą tu głogi, ale inne
W 2021 r., gdy trwała przebudowa ul. Starowiejskiej, posadzono przy niej 73 nowe głogi, ale śliwolistne – to bardziej odporny na miejskie warunki gatunek.
– Wszystkie działania dotyczące drzew przy ul. Starowiejskiej prowadzone są z uwzględnieniem ich wartości przyrodniczej, krajobrazowej oraz bezpieczeństwa mieszkańców – podkreślają gdyńscy urzędnicy.