„Proceder włoski” polega na rejestrowaniu na polskich tablicach samochodów i skuterów przez Włochów, choć pojazdy te nigdy Polski nie widzą. W ten sposób ich posiadacze unikają średnio ośmiokrotnie wyższych składek OC niż w Polsce. Jak pisaliśmy w money.pl w listopadzie, tylko w Neapolu i okolicach takich aut jest około 35 tys.

Zapytaliśmy, jakie zmiany planuje resort, aby „proceder włoski” ukrócić. „Minister Infrastruktury pismem z 31 marca 2026 r. zwrócił się z prośbą o wprowadzenie do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów projektu ustawy, który będzie zakładał zmiany w systemie badań technicznych” – poinformowało money.pl biuro prasowe resortu.

Ronaldo rozbił bank na auta. Jego garaż to luksusowy raj

Reforma badań technicznych w Polsce. Tego chce Ministerstwo Infrastruktury

O potrzebie reformy systemu badań technicznych w Polsce mówi się już od dłuższego czasu. Ma ona objąć m.in. waloryzację wysokości opłat za badanie techniczne, kary za spóźnienia i wyeliminowanie możliwości „podbijania” dowodu rejestracyjnego. Właśnie ten ostatni element ma być bronią wymierzoną także w korzystających na „procederze włoskim” i pomagających pośrednikach.

Projekt będzie zawierał zmiany przepisów dotyczących badań technicznych pojazdów, w tym wprowadzenie obowiązku sporządzania dokumentacji fotograficznej w trakcie badania technicznego. Dokumentacja fotograficzna potwierdzałaby obecność pojazdu na badaniu technicznym. Planowane jest, aby dokumentacja fotograficzna była przekazywana przez stacje kontroli pojazdów do centralnej ewidencji pojazdów. Wówczas podmioty, które mają dostęp do danych dotyczących badań technicznych, zgromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów będą miały dostęp do dokumentacji fotograficznej. Ministerstwo Infrastruktury ocenia, że wejście w życie tej propozycji może być jednym z działań, które przyczyni się do ograniczenia przypadków, o których pan pisze.

Odpowiedź biura prasowego Ministerstwa Infrastruktury na pytania money.pl

Formalnie samochody i skutery jeżdżące po Neapolu i innych włoskich miastach z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi są własnością pośredników spoza Włoch. I to oni kupują w kraju rejestracji pojazdu obowiązkowe ubezpieczenie OC.

Polscy kierowcy zapłacą za „proceder włoski”

Jak wyliczała Polska Izba Ubezpieczeń, w 2024 r. średnia składka OC w Polsce wynosiła 538 zł, zaś we Włoszech – ponad 600 euro. Jednak w Neapolu stawka obowiązkowego ubezpieczenia to już ponad 1100 euro, co oznacza ośmiokrotnie wyższą kwotę niż w Polsce. Polska Izba Ubezpieczeń ostrzegała, że zapłacą za to polscy klienci.

– Każde oszustwo i udana działalność przestępcza wpływa na wzrost kosztów działalności ubezpieczeniowej. Kalkulując składki, zakład ubezpieczeń ma obowiązek uwzględnić te koszty. Oznacza to, że każde takie działanie pośrednio uderza w uczciwych klientów – mówił money.pl Artur Dziekański, rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).

Zmian chcą też włoskie władze. Już w październiku 2024 r. włoska agencja informacyjna ANSA poinformowała, że Guardia di Finanza skonfiskowała w rejonie Neapolu przesyłkę z ponad 20 polskimi tablicami rejestracyjnymi i dokumentami pojazdów. Włoskie Ministerstwo Infrastruktury i Transportu potwierdziło, że trwają prace nad zmianami w kodeksie ubezpieczeniowym.

Obecnie badanie techniczne pojazdu w Polsce kosztuje 149 zł – po wprowadzonej od września 2025 r. podwyżce z 98 zł. Wysokość tej opłaty nie była zmieniana od 2004 r.

UE chce reformy przeglądów technicznych pojazdów

Zmiany w badaniach technicznych pojazdów szykuje również Komisja Europejska. Ma to być element szerszego pakietu, którego celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach UE.

Jak poinformował serwis TVP Info, Bruksela chce, aby badanie techniczne można było wykonać również w innym państwie członkowskim niż to, w którym samochód jest zarejestrowany. „W takim przypadku kierowca otrzyma tymczasowy dokument ważny przez sześć miesięcy. Kolejny przegląd trzeba będzie jednak wykonać już w kraju rejestracji pojazdu” – czytamy.

Szerszy ma być także zakres kontroli, uwzględniający również systemy bezpieczeństwa – od poduszek powietrznych po systemy asystujące, takie jak automatyczne hamowanie, asystent utrzymania pasa ruchu. Jednym z pomysłów jest również to, by przegląd techniczny obejmował badanie emisji spalin, jednak decyzja w tej sprawie miałaby należeć do państwa członkowskiego. Głosowanie w sprawie proponowanych zmian w Parlamencie Europejskim ma się odbyć jeszcze w maju.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl