W środę, 6 maja, Rada Polityki Pieniężnej po dwudniowym posiedzeniu podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna NBP – zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów – będzie nadal wynosić 3,75 proc.
Poprzedniej zmiany (obniżki o 25 punktów bazowych) dokonano 4 marca, czyli tuż po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a poprzednie cięcie ogłaszano w grudniu 2025 r.
Zobacz wideo Co Chiny mają wspólnego z inflacją w Polsce? Adam Glapiński tłumaczy
Rosnąca inflacja zatrzymuje stopy procentowe
W kwietniu 2026 r. inflacja w Polsce wyniosła 3,2 proc. – informował Główny Urząd Statystyczny. Dane zaskoczyły negatywnie, ponieważ spodziewano się inflacji w zakresie od 2,8 do 3 proc. Okazało się, że w skali roku najmocniej podrożały paliwa (+8,4 proc.). To efekt blokady cieśniny Ormuz i konfliktu w Iranie, który przekłada się na coraz wyższe ceny ropy. Sytuacja ta wywołała panikę na rynkach surowcowych. Zauważalnie wzrosły też ceny energii (+4,7 proc.).
Kredytobiorcy mogą odetchnąć
RPP nie obniża stóp procentowych, ale raty niektórych kredytów i tak spadną. Chodzi o kredyty ze zmiennym oprocentowaniem opartym o stawkę WIBOR 6M, w których w maju banki zaktualizują oprocentowanie.
W przypadku kredytu na 500 tys. zł na 30 lat rata może spaść o ok. 123 zł – wynika z wyliczeń serwisu Rankomat.pl. Raty mogą spaść, ponieważ po raz ostatni oprocentowanie takiego kredytu było aktualizowane w listopadzie 2025 r. W tym czasie WIBOR 6M spadł z 4,27 proc. do 3,89 proc.
Rankomat.pl zwraca również uwagę, że ulga dla kredytobiorców może być jedynie przejściowa, ponieważ kontrakty terminowe sugerują możliwość ponownego wzrostu stawek WIBOR. W ciągu najbliższych 6 miesięcy stawka WIBOR 3M może wzrosnąć do 4,44 proc., a WIBOR 6M do 4,53 proc. „To oznaczałoby wzrost raty opisanego wcześniej kredytu o 208 zł w przypadku oprocentowania opartego o WIBOR 6M oraz o 191 zł w przypadku WIBOR 3M” – wyjaśnia serwis.